Nowe przepisy, które mogą postawić miliony polskich rodzin na kolana
Nadchodzi nowy obowiązek dotyczący wszystkich wspólnot mieszkaniowych, który może poważnie uderzyć w portfele milionów rodzin — a prawo jest w tej kwestii jednoznaczne.
Mieszkanie we wspólnocie mieszkaniowej — niezależnie od jej wielkości — to nie tylko kwestia dobrego współżycia z sąsiadami. To również zestaw praw i obowiązków, których wszyscy mieszkańcy muszą przestrzegać. Kluczową rolę odgrywa tu zarządca nieruchomości, który odpowiada za organizację zebrań, nadzór nad pracami remontowymi, podział kosztów między lokatorów, a także kwestie związane z dostępem do różnych form dofinansowania remontów.
Wynagrodzenie zarządcy pokrywane jest przez właścicieli lokali proporcjonalnie do ich udziałów w nieruchomości. W przypadku wynajmu kosztami tymi obciążony jest zazwyczaj właściciel, chyba że umowa najmu stanowi inaczej. Teraz jednak prawo wprowadza coś zupełnie nowego — rozwiązanie, jakiego dotąd nie widziano, które może poważnie nadwyrężyć budżety wielu rodzin.
Co czeka wspólnoty mieszkaniowe: kłopoty dla właścicieli i wynajmujących
Podczas XII Kongresu Prawnego Anaci, który odbył się w Baveno i został zorganizowany przez Krajowe Centrum Studiów, gorąco dyskutowano na temat roli zarządcy nieruchomości. Szczególny nacisk położono na potrzebę gruntownej modernizacji tego zawodu. Do tej pory wystarczył prosty kurs kwalifikacyjny — często oferowany przez lokalne centra szkoleniowe — żeby móc pełnić funkcję zarządcy.
Ciekawe artykuły:
Przez wiele lat zarówno małe, jak i duże wspólnoty mieszkaniowe korzystały z usług zarządców wywodzących się zarówno spośród mieszkańców, jak i z zewnątrz. Roczne szkolenie aktualizacyjne w zupełności wystarczało. Teraz sytuacja ma się radykalnie zmienić — zawód zarządcy nieruchomości ma zostać objęty pełną profesjonalizacją. Zgodnie z projektowanymi przepisami, zarządca będzie musiał legitymować się dyplomem ukończenia studiów wyższych o profilu ekonomiczno-prawnym lub równorzędnym tytułem, a także posiadać certyfikat zawodowy wydany przez akredytowane instytucje.
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to wyłącznie pozytywna zmiana. Jednak w praktyce może ona oznaczać poważne konsekwencje finansowe dla wielu rodzin.
Jakie skutki odczują mieszkańcy wspólnot mieszkaniowych
Problem ma charakter czysto ekonomiczny. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, zarządcy nieruchomości będą zmuszeni do znacznego podniesienia swoich honorariów — konieczność odbycia kosztownych szkoleń i wykupienia ubezpieczeń zawodowych musi znaleźć odzwierciedlenie w stawkach za usługi.
Co więcej, tak zwani zarządcy z wieloletnim stażem, którzy nie posiadają odpowiedniego wykształcenia ani certyfikatów, będą musieli zakończyć swoją działalność. Wspólnoty, którymi dotychczas zarządzali, znajdą się w próżni — a na rynku pojawi się rosnąca luka podażowa, która nieuchronnie wywinduje ceny w górę. To właśnie ta perspektywa budzi największy niepokój wśród właścicieli lokali i najemców w całym kraju.













