OM System samo poruszyło temat serii Pen
Przez ostatnie kilka lat dziennikarze pytali przedstawicieli OM System o plany dotyczące ukochanej serii Pen. Odpowiedzi były zawsze chłodne i powściągliwe, więc tym razem postanowiono w ogóle nie poruszać tego tematu. Ku zaskoczeniu wszystkich — to sami menedżerowie OM System zaczęli rozmowę.
Gdy spotkanie z kadrą kierowniczą OM System dobiegało końca, Kazuhiro Togashi — wiceprezes ds. globalnej strategii marki i marketingu w jednostce biznesowej OM System — sam zapytał, dlaczego nikt nie wspomniał o serii Pen.
Co powiedział Togashi?
„Chciałbym poprosić o opinię na temat Pena" — powiedział Togashi, zupełnie spontanicznie. „Być może myślimy o pewnej szansie, która jest w fazie rozwoju."
Togashi nie rozwinął szczegółów, ale przez kilka kolejnych minut aktywnie dopytywał, jakie funkcje powinien obowiązkowo posiadać taki aparat. Wyraźnie widać było, że firma ma już pewne pomysły, ale chce się upewnić, że zmierza we właściwym kierunku.
Czego oczekują fani serii Pen?
W odpowiedzi padły trzy kluczowe postulaty: nowy aparat Pen powinien być kompaktowy, obsługiwać wymienne obiektywy Micro Four Thirds oraz posiadać przesunięty wizjer — w pełni elektroniczny lub hybrydowy, podobny do rozwiązań stosowanych przez Fujifilm w modelach XPro i X100. To nie są nowe pomysły — to klasyczne oczekiwania fanów tej serii, niezmienne od lat.
Togashi i jego współpracownicy słuchali znacznie uważniej niż w poprzednich latach. Główna część dyskusji dotyczyła wielkości proponowanego aparatu, a rozmowa naturalnie przeszła na temat materiału wideo o Lumixie GM5, w którym recenzent nazwał go najwspanialszym cyfrowym aparatem, jaki kiedykolwiek powstał.
Ciekawe artykuły:
Lumix GM5 jako punkt odniesienia
„Paradoksalnie, najwspanialszy aparat na świecie jest naprawdę niewielki. Duża część jego uroku wynika z przemyślanych rozmiarów — jego obudowa jest tak mała, jak tylko można wykonać korpus Micro Four Thirds, zachowując przy tym miejsce na elektroniczny wizjer" — napisał recenzent. „Ważący niespełna 280 gramów GM5 spokojnie mieści się w kieszeni."
Porównano go do takich legend jak Olympus XA, Pentax Auto 110 czy Rollei 35s — aparatów, które łączyły miniaturowe rozmiary ze stylem i wygodą użytkowania.
Micro Four Thirds zapomniało o swojej sile
Zarówno Panasonic Lumix, jak i OM System przez lata stopniowo powiększały swoje korpusy. Dziś wszystkie nowoczesne aparaty Micro Four Thirds są wyraźnie większe niż GM5 — i większe niż ostatni Pen, który trafił na rynek.
Był nim Pen E-P7, wprowadzony w 2021 roku, dostępny wyłącznie w Europie i Japonii. Istnieją przesłanki, że sprzedaż była słaba, co mogło tłumaczyć dotychczasową niechęć OM System do powrotu do tej formy aparatu.
Rynek się zmienił — kompakt wraca do łask
Minęło jednak pięć lat i wiele się zmieniło. Kompaktowe aparaty przeżywają prawdziwy renesans — dowodem jest ogromne zainteresowanie modelami takimi jak Ricoh GR III czy Fujifilm X100VI.
Togashi i jego zespół uważnie słuchali, robili notatki i kończyli spotkanie z tajemniczym uśmiechem. Wygląda na to, że nowy aparat Pen — ze wszystkim, co czyni tę serię tak wyjątkową — przestaje być jedynie marzeniem fanów.













