OpenAI zamyka Sorę i traci miliardową inwestycję Disneya

Koniec Sory — OpenAI wyłącza swój model wideo

We wrześniu OpenAI z wielką pompą zaprezentowało Sorę 2 — kolejną wersję swojego generatywnego modelu wideo. Premiera wywołała ogromne zainteresowanie, ale też natychmiastowe kontrowersje dotyczące praw autorskich. Zaledwie kilka miesięcy później firma podjęła zaskakującą decyzję: Sora przestaje istnieć.

OpenAI ogłosiło zamknięcie samodzielnej aplikacji Sora w mediach społecznościowych, jednak według doniesień Wall Street Journal chodzi o znacznie więcej — to całkowite wycofanie się firmy z projektu.

Co dokładnie powiedział Sam Altman?

Dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, poinformował pracowników, że firma zamyka produkty oparte na generatywnych modelach wideo, w tym właśnie aplikację Sora. Co więcej, funkcje wideo nie pojawią się również w ChatGPT — najpopularniejszej platformie firmy.

Oficjalny profil Sory na platformie X pożegnał się z użytkownikami w następujący sposób: „Żegnamy się z aplikacją Sora. Dziękujemy każdemu, kto tworzył z jej pomocą, dzielił się swoimi pracami i budował wokół niej społeczność. To, co stworzyliście, miało znaczenie."

Strategiczny zwrot przed wejściem na giełdę

Decyzja o zamknięciu Sory wpisuje się w szerszą zmianę strategii OpenAI. Firma przygotowuje się do potencjalnego debiutu giełdowego, planowanego najwcześniej na czwarty kwartał bieżącego roku. W związku z tym OpenAI skupia się na produktach biznesowych i narzędziach do programowania, rezygnując z mniej rentownych projektów.

Fidji Simo, dyrektor ds. aplikacji w OpenAI, stwierdziła otwarcie, że firma musi przestać rozpraszać się „pobocznymi questami" i skoncentrować wysiłki na kluczowych usługach — przede wszystkim na rozwiązaniach dla przedsiębiorstw i narzędziach zwiększających produktywność. Część pracowników przyznała zresztą, że była zaskoczona skalą zasobów przeznaczonych na Sorę, zwłaszcza wobec ograniczonego popytu rynkowego na tego typu narzędzia.

Ciekawe artykuły:

Disney traci zainteresowanie — miliard dolarów przepada

Zamknięcie Sory ma poważne konsekwencje finansowe. Zaledwie kilka miesięcy po premierze modelu Disney zgodził się zainwestować w OpenAI miliard dolarów. Umowa zakładała m.in. licencjonowanie popularnych postaci Disneya na potrzeby generatywnych aplikacji AI, takich jak właśnie Sora.

Teraz ta umowa jest nieaktualna. Jak informuje Hollywood Reporter, Disney oficjalnie wycofał się z planów inwestycyjnych w OpenAI.

Rzecznik Disneya skomentował sytuację w następujący sposób: „Szanujemy decyzję OpenAI o wyjściu z rynku generowania wideo i zmianie priorytetów. Cenimy sobie dotychczasową współpracę i wiedzę, którą zdobyliśmy. Będziemy nadal angażować się z platformami AI, szukając nowych sposobów na dotarcie do fanów przy jednoczesnym poszanowaniu własności intelektualnej i praw twórców."

Co dalej z innymi projektami OpenAI?

Rynek generatywnej sztucznej inteligencji zmienia się w zawrotnym tempie, a OpenAI nieustannie przeorganizowuje swoje portfolio produktów. Teraz, gdy Sora — najwyraźniej jeden z tych „pobocznych questów" — oficjalnie odchodzi w przeszłość, pojawia się pytanie o los innych ambitnych przedsięwzięć firmy.

  • Przeglądarka internetowa oparta na AI — czy przetrwa cięcia budżetowe?
  • Generator obrazów — jaka czeka go przyszłość?
  • Ambitne plany sprzętowe — projekt przejęty od firmy założonej przez projektanta Apple, Jony'ego Ive'a za 6,5 miliarda dolarów.

Które z tych projektów przeżyją strategiczną reorientację OpenAI? Na razie pozostaje to bez odpowiedzi. Jedno jest pewne — era Sory dobiegła końca, a firma wyraźnie stawia teraz na twarde liczby i biznesową efektywność.

Przewijanie do góry