Leica nawiązuje współpracę z Gpixel przy tworzeniu matrycy nowej generacji

Leica i Gpixel łączą siły w przełomowym projekcie

Leica Camera AG oraz Gpixel — czołowy światowy producent matryc obrazowych CMOS — ogłosiły zawarcie strategicznego partnerstwa. Obie firmy wspólnie pracują nad stworzeniem wysokowydajnej matrycy obrazowej przeznaczonej do aparatów Leica następnej generacji.

Skąd wiemy, że Leica projektuje własną matrycę?

Tuż przed ubiegłymi Świętami Bożego Narodzenia dr Andreas Kaufmann — przewodniczący rady nadzorczej i główny udziałowiec Leica Camera AG — pojawił się w niemieckojęzycznym podcaście „Leica Enthusiast Podcast". W rozmowie z prowadzącym Michelem Birnbacherem Kaufmann ujawnił, że Leica ponownie pracuje nad własną matrycą obrazową.

Już wtedy spekulowano, co ta informacja tak naprawdę oznacza w praktyce. Zaprojektowanie matrycy to jedno, ale jej fizyczna produkcja to zupełnie inna historia. Do aparatów serii M11 Leica stosowała gotowe matryce Sony — był to wyraźny odwrót od podejścia z czasów serii M10, kiedy firma współpracowała z AMS OSRAM przy tworzeniu dedykowanej pełnoklatkowej matrycy 24-megapikselowej.

Najbardziej logicznym scenariuszem było nawiązanie przez Leicę współpracy z wyspecjalizowaną firmą. I dokładnie tak się stało.

Kim jest Gpixel i dlaczego to ważny wybór?

Mimo że AMS OSRAM nadal istnieje, Leica zdecydowała się na Gpixel — chińską firmę produkującą matryce obrazowe, posiadającą oddziały na całym świecie, m.in. w Europie, Japonii i obu Amerykach. Gpixel oferuje szeroki asortyment sensorów, w tym rozwiązania gotowe, częściowo dostosowane oraz w pełni dedykowane — dla zastosowań medycznych, naukowych, przemysłowych i profesjonalnych.

Portfolio firmy robi wrażenie: znajdziemy w nim wysokorozdzielcze matryce BSI, sensory warstwowe, a nawet pełnoklatkowe układy z globalną migawką. To producent z prawdziwą klasą inżynierską.

Co dokładnie powstanie w ramach tej współpracy?

Ani Leica Camera AG, ani Gpixel nie ujawniły szczegółów technicznych dotyczących tworzonej matrycy. Obie strony są jednak zgodne co do jednego — chodzi o stworzenie zupełnie nowego, dedykowanego sensora zoptymalizowanego pod aparaty Leica nowej generacji, a nie o wbudowanie istniejącego chipa Gpixel do nowej obudowy.

Ciekawe artykuły:

„Ta współpraca łączy wieloletnie doświadczenie Leici w dziedzinie fotografii premium z najnowocześniejszymi możliwościami projektowania sensorów firmy Gpixel, aby przesuwać granice tego, co technicznie możliwe w fotografii cyfrowej" — oświadczyła Leica.

Firma zapewnia ponadto, że wspólnie opracowana matryca będzie specjalnie inżynierowana pod rygorystyczne standardy jakości Leici — ze szczególnym naciskiem na reprodukcję kolorów, szumy, zakres dynamiki i rozdzielczość. Współpraca obejmie również wspólne strojenie i docelowo seryjną produkcję sensorów.

Co mówią szefowie obu firm?

„Jestem naprawdę zadowolony i dumny, że nasza długoterminowa współpraca z Gpixel zaowocuje prawdziwą matrycą Leica, łączącą najlepsze osiągnięcia inżynieryjne z Wetzlar, Antwerpii i Changchun" — powiedział dr Kaufmann.

Xinyang Wang, dyrektor generalny Gpixel, dodał: „W Gpixel zawsze podziwialiśmy bezkompromisowe podejście Leicy do rzemiosła i jakości obrazu. Współpraca z Leicą daje nam możliwość połączenia naszych kompetencji w projektowaniu sensorów z legendarnym dziedzictwem tej marki w fotografii. To partnerstwo pozwala nam wspólnie tworzyć nową generację matryc, które obdarzą fotografów niezwykłymi możliwościami tworzenia obrazu."

Dlaczego to przełom dla całej branży fotograficznej?

W świecie fotografii dominują dziś dwaj giganci produkcji matryc — Sony i Canon. Na tym tle nowa współpraca Leicy z Gpixel to naprawdę ekscytująca wiadomość. Matryca pozostaje fundamentalnym elementem każdego aparatu i bezpośrednio przekłada się na jakość obrazu — zarówno w sensie technicznym, jak i artystycznym.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy efekty tej współpracy ujrzą światło dzienne. Kiedy jednak to nastąpi, będzie to debiut Gpixel na globalnej scenie fotograficznej — i być może wydarzenie, które wstrząśnie branżą w sposób niewidziany od bardzo, bardzo dawna.

Przewijanie do góry