Włoskie miasto z największą liczbą supermarketów: znajdziesz je na każdym kroku

To miasto zaskakuje liczbą supermarketów

Trudno w to uwierzyć, ale jedno włoskie miasto może pochwalić się naprawdę zawrotną liczbą supermarketów. Sprawdzamy, o które miasto chodzi — i gwarantujemy, że odpowiedź Was zaskoczy.

Robienie zakupów to czynność, którą każdy traktuje po swojemu. Jedni wychodzą do sklepu raz w tygodniu z długą listą, inni zaglądają codziennie po kilka drobiazgów. Tak czy inaczej, dostęp do dobrze zaopatrzonego sklepu spożywczego ma dziś ogromne znaczenie dla jakości codziennego życia.

Kiedyś małe sklepy, dziś supermarkety na każdym rogu

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu zakupy wyglądały zupełnie inaczej. Po chleb szło się do piekarza, po rybę do rybaka, a każda dzielnica miała swój ulubiony sklep osiedlowy. Więź z lokalnym handlarzem była czymś naturalnym i cenionym.

Potem nadeszła era supermarketów — miejsc, gdzie można znaleźć dosłownie wszystko pod jednym dachem. Wraz z ich rozkwitem wiele małych sklepów zaczęło powoli znikać z ulic, bo duże sieci handlowe oferują szeroką ofertę i często atrakcyjne promocje, których małe butiki po prostu nie są w stanie przebić.

Które włoskie miasto ma ich najwięcej? Zdziwisz się!

Pierwsza myśl pewnie podpowiada Rzym albo Mediolan — w końcu to największe metropolie we Włoszech. Tymczasem odpowiedź brzmi: Turyn. I to właśnie to piemonckie miasto wiedzie prym, jeśli chodzi o dostępność punktów sprzedaży spożywczej.

Ciekawe artykuły:

Według analizy przeprowadzonej przez Centro Studi delle Camere di Commercio Guglielmo Tagliacarne we współpracy z projektem „Qualità della vita" dziennika Il Sole 24 Ore, aż blisko 80% mieszkańców Turynu jest w stanie dotrzeć pieszo do najbliższego sklepu spożywczego w niecałe 15 minut. To wynik, który robi wrażenie.

Jak wypadają inne miasta?

Zaraz za Turynem w tym zestawieniu plasują się Mediolan, Pescara i Livorno. Co ciekawe, wielkie aglomeracje — takie jak Rzym, Mediolan czy Neapol — mimo ogromnej łącznej liczby sklepów, nie gwarantują równie łatwego dostępu do nich.

W dużych metropoliach liczba punktów handlowych nie idzie w parze z wygodą ich osiągnięcia pieszo. Gęstość zabudowy, korki i rozległość miasta sprawiają, że codzienne zakupy mogą być prawdziwym wyzwaniem — mimo że sklepów jest tam mnóstwo.

Miasto czy wieś — co wybrać?

Oczywiście między dużymi miastami a małymi miejscowościami istnieje przepaść, jeśli chodzi o dostępność usług. W górskiej wiosce sklep może być odległy o kilkanaście kilometrów, ale w zamian mieszkańcy zyskują spokój, ciszę i bliskość natury.

To odwieczny dylemat: wygoda miejska czy spokój małej miejscowości? Pełne półki o każdej porze dnia czy spacer przez las zamiast kolejki przy kasie? Każdy musi odpowiedzieć sobie na to pytanie sam — bo komfort to pojęcie bardzo indywidualne.

Przewijanie do góry