Linia Lotnicza Szuka „Naprawdę Złego Fotografa” i To Może Być Zlecenie Roku

50 000 dolarów za złe zdjęcia? Icelandair mówi poważnie

W kampanii, którą trudno jednoznacznie zakwalifikować — czy to genialny chwyt marketingowy, czy wymarzone zlecenie — Icelandair ogłosił poszukiwania „naprawdę złego fotografa". Nie kogoś, kto dopiero zaczyna. Nie kogoś, kto stara się poprawić. Chodzi o osobę autentycznie pozbawioną fotograficznego talentu, która w zamian może zgarnąć 10-dniową wyprawę do Islandii i 50 000 dolarów.

Pomysł jest zaskakująco prosty. Linia lotnicza chce udowodnić, że Islandia jest tak spektakularnym miejscem, iż nawet najbardziej przeciętny fotograf wróci stamtąd z pięknymi kadrami. Jeśli twoja galeria w telefonie pełna jest rozmazanych ujęć, przypadkowych palców zasłaniających obiektyw i fatalnie skadrowanych pamiątek — właśnie nadeszła twoja chwila.

Kandydaci muszą odpowiedzieć na kilka krótkich pytań, a jeśli mają odwagę, mogą nagrać 60-sekundowy filmik wyjaśniający, dlaczego to właśnie ich fotograficzna nieudolność zasługuje na światowe uznanie.

Icelandair i humor — stare znajomości

Tego rodzaju żartobliwe kampanie to dla Icelandair żaden debiut. Linia od lat buduje swój wizerunek na niekonwencjonalnym marketingu, który łączy humor z autentycznym zaproszeniem do udziału.

Tym razem do zabawy dołączyła również marka Think Tank Photo. Producent akcesoriów fotograficznych zaśmiał się razem z całym internetem, żartując w mediach społecznościowych, że jeśli ktoś dostanie tę robotę, przynajmniej zapewnią mu nową torbę na jego „bezbarwny aparat". To tylko potwierdza, że branża fotograficzna chętnie gra w tę grę.

Złe fotki, świetna okazja

Wybrany kandydat wyruszy na około 10-dniową podróż po Islandii, a koszty przelotu, zakwaterowania i transportu zostaną w pełni pokryte. W trakcie wyprawy będzie dokumentował swoje doświadczenia zdjęciami i nagraniami wideo, biorąc tym samym udział w szerszej kampanii reklamowej marki.

Do tego dochodzi wynagrodzenie. Wybrany „naprawdę zły fotograf" otrzyma stałą kwotę 50 000 dolarów za udział, tworzenie treści i prawa licencyjne. Jego zdjęcia mogą trafić do globalnej kampanii reklamowej, a nawet na wystawy lub do dodatkowych publikacji.

Innymi słowy — po raz pierwszy w historii konsekwentne rozczarowywanie znajomych wakacyjnymi fotkmi może się naprawdę opłacić.

Ciekawe artykuły:

Anti-portfolio, czyli odwrócone wymagania

Kryteria kwalifikacyjne brzmią jak celowe zaprzeczenie standardowego ogłoszenia o pracę dla fotografa. Kandydaci nie mogą być zawodowymi fotografami, nie mogą otrzymywać wynagrodzenia za fotografowanie i — co najlepsze — najlepiej, żeby w ogóle nie zależało im na doskonaleniu swoich umiejętności.

Icelandair szuka kogoś, kto bez zastanowienia sięga po telefon lub prosty aparat i po prostu klika. Liczy się też pewna doza samoświadomości — kandydaci powinni doskonale znać uczucie przeglądania własnych zdjęć z pytaniem „co to miało być?", choć od czasu do czasu zdarzają im się przypadkowe perełki.

Są jednak i bardziej standardowe wymagania. Uczestnik musi mieć ukończone 21 lat, posiadać ważny paszport i być gotowy do podróżowania zagranicznego. Wyjazd wiąże się z aktywnością na świeżym powietrzu, w tym wędrówkami po nierównym terenie, więc niezbędna jest podstawowa sprawność fizyczna.

Zgłoszenia przyjmowane do końca kwietnia

Mimo humorystycznej otoczki, kampania wiąże się ze szczegółowymi warunkami uczestnictwa. Wybrany kandydat będzie zobowiązany do udziału w sesjach filmowych i fotograficznych oraz innych działaniach marketingowych — zarówno podczas podróży, jak i po jej zakończeniu. Icelandair zachowuje szerokie prawa do treści wyprodukowanych w trakcie całego projektu.

Od uczestnika wymagane będzie również spełnienie standardowych formalności: czysta kartoteka karna, ważne dokumenty podróżne i przestrzeganie międzynarodowych przepisów. Zwycięzca podpisze umowę zlecenia i będzie musiał posiadać odpowiednie ubezpieczenie podróżne.

Jak w większości kampanii tej skali, linia lotnicza zastrzega sobie prawo do zmiany lub cofnięcia wyboru w szczególnych okolicznościach — zwłaszcza w kwestiach bezpieczeństwa, zgodności z przepisami lub zachowania uczestnika.

Zgłoszenia na stanowisko „naprawdę złego fotografa" są przyjmowane do 30 kwietnia 2026 roku. Wyjazd planowany jest na czerwiec.

Być może po raz pierwszy w życiu twój niechlubny dorobek fotograficzny okaże się dokładnie tym, czego szuka pracodawca.

Przewijanie do góry