ON1 Restore AI Zamienia Stare Zdjęcia Rodzinne w Groteskowy Koszmar

ON1 ogłasza nowe narzędzie do restauracji zdjęć oparte na sztucznej inteligencji

W tym tygodniu firma ON1 zapowiedziała moduł o nazwie Restore AI, który ma trafić do jej oprogramowania Photo RAW MAX. Według producenta, celem jest umożliwienie fotografom przywracania starych zdjęć za pomocą „potężnego nowego modułu AI do restauracji fotografii". W praktyce jednak narzędzie to wydaje się radykalnie przekształcać obrazy, zamieniając je w halucynacje generatywnej sztucznej inteligencji.

Szczytna idea, rozczarowujące rezultaty

„Niemal każda rodzina ma je gdzieś w domu — pudełka ze starzejącymi się fotografiami schowanymi w szafach, stare albumy przekazywane z pokolenia na pokolenie, stosy odbitek powoli blakniących z upływem czasu. Te zdjęcia niosą ze sobą osobistą historię, ale kurz, rysy, zagniecenia, wyblakłe kolory i ziarno często utrudniają ich oglądanie czy udostępnianie. Restore AI zostało zaprojektowane, aby pomóc w odzyskaniu i zachowaniu tych fotografii" — czytamy w komunikacie prasowym ON1.

„Restore AI automatycznie naprawia uszkodzone zdjęcia, przywraca wyblakłe kolory, odtwarza utracone szczegóły, a nawet może koloryzować czarno-białe obrazy — ułatwiając ratowanie fotografii zniszczonych przez czas" — dodaje firma.

To szlachetny cel. Tyle że rezultaty prezentowane przez ON1 zdecydowanie nie spełniają standardów jakości, które pozwoliłyby rodzinom z czystym sumieniem udostępniać „zrestaurowane" zdjęcia bliskim.

73 przykłady, które mówią same za siebie

ON1 dołączyło do zestawu prasowego aż 73 przykłady działania swojego narzędzia do restauracji. Jakość tych efektów przypomina pierwsze generatywne obrazy AI sprzed kilku lat — czyli czasy, gdy technologia ta dopiero raczkowała.

Firma przekonuje: „Wiele narzędzi do restauracji opiera się na filtrach lub ograniczonych modelach AI. Restore AI korzysta z większych, opartych na chmurze modeli AI, zdolnych do głębszej analizy obrazów i rekonstrukcji brakujących szczegółów".

Wbrew tym zapewnieniom, narzędzie zdaje się po prostu zlecać modelowi AI przerysowanie obrazu wejściowego według własnego uznania. W efekcie oryginalne szczegóły są albo gubione, albo całkowicie zmieniane.

Twarze — największy problem narzędzia

Najgorzej wypadają ludzkie twarze. Gdy twarz stanowi główny temat zdjęcia, model AI dorysowuje szczegóły i elementy, które w oryginale w ogóle nie istniały. Algorytm wydaje się wytrenowany na wzorcu „atrakcyjnej twarzy", więc samowolnie dodaje włosy, nakłada makijaż i uwydatnia rysy twarzy, by osiągnąć pożądany przez siebie efekt końcowy.

„Wynikiem jest czystszy, wyraźniejszy obraz — często znacząco lepszy od oryginalnego skanu. Restore AI potrafi również odbudować tekstury i przywrócić szczegóły twarzy na miękkich lub słabo zdigitalizowanych fotografiach" — twierdzi ON1.

Trudno jednak spodziewać się, że wszyscy oglądający te rezultaty podzielą ten entuzjazm.

Kiedy ludzie stają się małą częścią kadru

Jeszcze gorzej dzieje się wtedy, gdy postacie ludzkie zajmują jedynie fragment fotografii. Im mniej widoczne szczegóły, tym bardziej model AI zaczyna „halucynować" — twarze zamieniają się w groteskowe karykatury, z ostrymi, nieludzkimi krawędziami, rozmazanymi oczami i zniekształconymi uśmiechami. Efekty bywają wręcz rodem z horroru.

Ciekawe artykuły:

Bez względu na to, czy szczegóły zostały odtworzone poprawnie, czy nie, „zrestaurowane" fotografie wyglądają mniej jak prawdziwe zdjęcia niż oryginały. Nabierają wektorowego, plastikowego charakteru typowego dla wczesnych modeli generatywnej AI.

Co na to ON1? Firma odpowiada na krytykę

Redakcja zapytała ON1 o to, jakiego modelu używa do przeprowadzania restauracji. Okazuje się, że to mieszanka rozwiązań opracowanych wewnętrznie oraz modeli open source.

„Restore AI korzysta z kombinacji modeli — część jest open source, część została opracowana przez ON1. Zaprezentowane wyniki są wczesne i spodziewamy się ich znaczącej poprawy" — wyjaśnił Dan Harlacher, szef działu produktów ON1.

„Restauracja twarzy jest obecnie stosowana uniwersalnie, jednak w finalnej wersji użytkownik będzie miał nad nią kontrolę. Warto zauważyć, że małe lub rozmyte twarze zawierają zbyt mało danych wyjściowych, by stworzyć ich wierną reprezentację — w takich przypadkach lepiej tę funkcję po prostu wyłączyć. Jak w przypadku każdego narzędzia AI: im niższa jakość danych wejściowych, tym gorszy wynik" — dodał Harlacher.

ON1 przyznało również, że część wyników nie osiąga zamierzonego poziomu i firma ponownie analizuje te przypadki. Celem jest udoskonalenie modelu AI i ponowne przetworzenie zdjęć przed planowanym startem narzędzia w kwietniu.

Przetwarzanie w chmurze — nie na Twoim komputerze

Warto podkreślić istotny szczegół techniczny: żadna z tych restauracji nie jest wykonywana na urządzeniu użytkownika. ON1 tłumaczy, że Restore AI „korzysta z bardzo dużych modeli AI, wymagających znacznej ilości pamięci i mocy obliczeniowej. Modele te są zbyt duże, by działać wydajnie na większości domowych kart graficznych".

Firma zapewnia jednocześnie, że przesyłane zdjęcia są bezpieczne i nigdy nie będą wykorzystywane do trenowania modeli AI ani rozbudowy zbiorów danych. Obrazy są przetwarzane wyłącznie w celu realizacji zleconej przez użytkownika restauracji i pozostają prywatne.

ON1 bada obecnie możliwość uruchamiania tych modeli lokalnie, jednak — jak sama przyznaje — „nie ma jeszcze potwierdzonego harmonogramu" dla tego rozwiązania.

Ceny i dostępność

Restore AI będzie dostępne wyłącznie w ramach pakietu Photo RAW MAX, oferowanego zarówno jako licencja wieczysta, jak i subskrypcja. Oba warianty zapewniają nieograniczoną liczbę restauracji, jednak jest pewien haczyk: posiadacze licencji wieczystej mają dostęp do funkcji chmurowych tylko przez rok. Subskrybenci zachowują dostęp przez cały czas trwania subskrypcji.

  • Licencja wieczysta z Restore AI: 120 dolarów
  • Subskrypcja roczna: 80 dolarów rocznie

Czy warto czekać na oficjalną premierę?

ON1 zapewnia, że narzędzie jest wciąż dopracowywane i oficjalnie zadebiutuje dopiero pod koniec kwietnia. „Nadal je udoskonalamy i powinno być znacznie, znacznie lepsze przed oficjalną premierą" — napisała firma w odpowiedzi na sceptyczny komentarz na YouTube.

Jeśli faktycznie tak jest i Restore AI ma się tak bardzo poprawić w ciągu jednego miesiąca, to niejasne pozostaje, dlaczego ON1 zdecydowało się zaprezentować narzędzie właśnie teraz — gdy wyraźnie nie jest jeszcze gotowe na publiczną ocenę. To pytanie, na które firma jak dotąd nie udzieliła satysfakcjonującej odpowiedzi.

Przewijanie do góry