Sharge Disk Pro – Design i Budowa
Producenci dysków przenośnych od lat eksperymentują z różnymi metodami odprowadzania ciepła. Najpopularniejszym wyborem pozostaje pasywne chłodzenie. Sharge poszło jednak zupełnie inną drogą — w kompaktowym, wielkości portfela urządzeniu Disk Pro ukryto miniaturowy wentylator. Pomysł intrygujący, ale czy skuteczny?
Sharge specjalizuje się w akcesoriach mobilnych, a Disk Pro z aktywnym chłodzeniem to jedno z trzech dostępnych rozwiązań SSD w ofercie tej firmy. Urządzenie dostępne jest w dwóch wariantach kolorystycznych oraz trzech pojemnościach: 1 TB, 2 TB i 4 TB, a cena startowa wynosi 269 dolarów.
Producent chwali się, że Disk Pro to pierwsze na świecie aktywnie chłodzone centrum danych z wbudowanym dyskiem NVMe PSSD. Podobnie jak wcześniejszy model Sharge Disk, projekt ten z powodzeniem sfinansowano na platformie Kickstarter. Co ważne, Disk Pro to nie tylko dysk — to pełnoprawny hub wyposażony w pięć portów: USB 2.0, USB 3.0, HDMI 2.1 (obsługujący rozdzielczość 4K przy 144 Hz lub 8K przy 30 Hz), port USB-C 3.2 z prędkością 10 Gbps i obsługą zasilania do 100 W, a także wbudowany kabel USB-C 10 Gbps.
Urządzenie oferuje dwie dodatkowe opcje sterowania: przełącznik wentylatora oraz wyłącznik dysku SSD. Wentylator działa w trybie automatycznym (uruchamia się po przekroczeniu określonej temperatury, zakres 7 000–10 000 RPM przy napięciu 3,3–5 V) lub w trybie turbo (wymuszony maksymalny obrót 10 000 RPM przy 5 V). Przełącznik SSD umożliwia korzystanie z huba przy jednoczesnym odłączeniu dysku — co Sharge reklamuje jako dodatkową warstwę ochrony danych.
Pod względem wymiarów Disk Pro mierzy zaledwie 11 mm grubości, 90 mm długości i 61 mm szerokości. Obudowa wykonana jest niemal w całości z tworzywa sztucznego, jednak nie sprawia wrażenia taniego produktu. Przezroczysta górna płyta to przyjemny akcent estetyczny, pozwalający podziwiać wnętrze urządzenia.
Sharge prezentuje Disk Pro jako centrum różnorodnych zestawów roboczych — od podłączenia Nintendo Switch 2 do zasilania i zewnętrznego monitora (zamiast oficjalnego docka), aż po jednoczesne połączenie iPhone'a, klawiatury, myszy i monitora w jednym miejscu.
Sharge Disk Pro – Użytkowanie
Testy przeprowadzono w dwóch środowiskach: podłączając Disk Pro do komputera Mac Studio oraz do iPhone'a 17 Pro, używając urządzenia głównie jako dysku zewnętrznego. Funkcje huba stanowią miłe uzupełnienie, choć w praktyce niekoniecznie okazały się niezbędne do codziennego przepływu pracy.
Głównym celem testów było sprawdzenie, czy Sharge dotrzymuje obietnicy braku throttlingu danych. Wyniki okazały się pozytywne.
Testy Prędkości
Przeprowadzono standardowy test prędkości w trzech etapach: świeżo po wyjęciu z pudełka, po całkowitym zapełnieniu dysku oraz po jego opróżnieniu. Najlepsze wyniki odnotowano bezpośrednio po rozpakowaniu, jednak nawet przy pełnym dysku maksymalna prędkość zapisu nie spadła drastycznie. Warto pamiętać, że jest to połączenie USB 3.2 — nie dorówna prędkościom USB 4 ani Thunderbolt, ale i kosztuje znacznie mniej niż napędy wyższej klasy.
- Prędkość zapisu (nowy dysk): 903,0 MB/s
- Prędkość odczytu (nowy dysk): 897,0 MB/s
- Prędkość zapisu (pełny dysk): 789,1 MB/s
- Prędkość odczytu (pełny dysk): 897,7 MB/s
- Prędkość zapisu (po opróżnieniu): 874,5 MB/s
- Prędkość odczytu (po opróżnieniu): 893,7 MB/s
Można spodziewać się stabilnych wyników na poziomie około 875 MB/s zapisu i 895 MB/s odczytu — wartości w zupełności wystarczające do pracy z materiałem 4K, a nawet do niektórych projektów 8K. Przy takich prędkościach transfer 250 GB danych zajmuje około sześciu minut.
Aktywne Chłodzenie w Praktyce
Kluczowym aspektem testów było sprawdzenie, jak aktywne chłodzenie wpływa na utrzymanie stałej prędkości transferu. Podczas 20-minutowego ciągłego przesyłania dużych plików w trybie automatycznym wentylator uruchamiał się po około 3 minutach i 45 sekundach, pracował przez mniej więcej 10 sekund, po czym wyłączał się. Następnie cykl powtarzał się co mniej więcej minutę. Prędkość zapisu pozostała bez zmian — Disk Pro skutecznie eliminuje throttling termiczny.
Jeszcze lepsze wieści dotyczą pracy z iPhone'em podczas nagrywania ProRes Log. Przy nagrywaniu w jakości 4K 60 kl./s wentylator w ogóle się nie uruchomił w trakcie ciągłego 15-minutowego nagrania. Przy typowym filmowaniu w 60p lub niżej, jeśli nie pracujesz w pełnym słońcu ani w ekstremalnie wysokich temperaturach, prawdopodobnie nie usłyszysz wentylatora wcale.
Ciekawe artykuły:
Przy 4K 120 kl./s wentylator włączył się po 1 minucie i 30 sekundach, pracował przez około 30 sekund, a następnie uruchamiał się ponownie co około 2 minuty przez cały czas 12-minutowego nagrania (maksymalny czas możliwy przy 1 TB dysku testowego). W praktyce rzadko kto nagrywa w 4K 120 kl./s przez ponad minutę bez przerwy, więc chwile, gdy wentylator będzie słyszalny, powinny być nieliczne.
Zarówno iPhone, jak i Disk Pro rozgrzewały się w dotyku do przyjemnie ciepłej temperatury — nigdy jednak nie osiągając poziomu, który można by określić jako gorący. Temperatura oscylowała głównie w okolicach temperatury ciała ludzkiego.
Tryb turbo okazał się w praktyce zbędny — tryb automatyczny perfekcyjnie radził sobie z samodzielną regulacją i nigdy nie musiał przełączać się na maksymalne obroty.
Problem z Hałasem
Jest jednak poważna kwestia: ten mały wentylator jest naprawdę głośny.
W trybie turbo osiąga poziom około 60 decybeli, natomiast przy niższych obrotach — około 40 decybeli. Sama liczba decybeli to jednak nie największy problem. Znacznie bardziej dokuczliwa jest częstotliwość dźwięku — wentylator Disk Pro generuje irytujący, przenikliwy ton, który po czasie potrafi solidnie działać na nerwy. Typowe wentylatory w komputerach, monitorach czy klimatyzatorach pracują na niższych częstotliwościach, przez co są znacznie mniej irytujące. Disk Pro trafił natomiast w to wyjątkowo nieprzyjemne pasmo częstotliwości.
Przy filmowaniu z ręki i mikrofonem kierunkowym dźwięk wentylatora zostanie uchwycony w nagraniu. Technicznie można go wyciąć filtrami odszumiającymi w postprodukcji, ale nie zmienia to faktu, że słuchanie go w trakcie pracy jest po prostu nieprzyjemne.
Sharge Disk Pro – Wszechstronny Dysk z Hubem
Disk Pro sprawdza się doskonale w różnych scenariuszach użytkowania. Można go używać wyłącznie jako dysku SSD, całkowicie ignorując pozostałe funkcje — i nadal będzie to sensowny zakup. 269 dolarów za 1 TB to uczciwa cena, biorąc pod uwagę aktualnie wysokie koszty pamięci flash. Wersja 4 TB kosztuje 669 dolarów, co może przyprawić o zawrót głowy, ale w kontekście cen pamięci flash na rynku nie jest to szczególnie wygórowana kwota.
Wartość Disk Pro wzrasta jeszcze bardziej, gdy uwzględnimy funkcje huba. Jeśli planujesz używać go jednocześnie jako dysku SSD, huba dla Steam Decka lub Nintendo Switch oraz nośnika do nagrywania materiałów z iPhone'a, otrzymujesz niezwykle wszechstronne urządzenie, które zastępuje kilka gadżetów naraz.
Jedno ważne ostrzeżenie: trzymaj Disk Pro z dala od wody i wilgoci. Ze względu na aktywne chłodzenie obudowa ma otwory wentylacyjne, przez które woda może błyskawicznie uszkodzić elektronikę.
Czy Warto Kupić?
Tak — z pewnymi zastrzeżeniami. Osoby szukające wyłącznie prostego dysku zewnętrznego mogą uznać Disk Pro za zbyt rozbudowany produkt jak na swoje potrzeby. Wentylator jest głośny i irytujący w swojej charakterystyce brzmieniowej. Jednak w obliczu wysokich cen pamięci flash Sharge zdołało zaoferować naprawdę atrakcyjny stosunek możliwości do ceny.
Alternatywy
Sharge porównuje Disk Pro z dyskami Samsung T7. To uczciwe zestawienie — 1 TB T7 kosztuje obecnie około 275 dolarów, ma tylko jeden port i nie obsługuje MagSafe. Choć T7 oferuje lepszą odporność na wilgoć i pył, płacisz więcej za znacznie mniej funkcji. Co więcej, Samsung T7 wypadł najsłabiej spośród wszystkich testowanych dysków SSD pod względem prędkości.
Alternatywą może być również Genki SavePoint — jeśli priorytetem jest kompaktowy rozmiar. Należy jednak pamiętać, że pasywne chłodzenie tego dysku sprawia, że obudowa nagrzewa się bardzo mocno.













