Nasze Ulubione Zdjęcia z Misji Artemis II

Misja, która zmieniła wszystko

Misja NASA Artemis II zapoczątkowała nową erę eksploracji kosmosu i tchnęła nadzieję w miliardy ludzi na całym świecie. Ponad 50 lat po tym, jak ostatni człowiek okrążył Księżyc, ta udana wyprawa uczciła dziedzictwo programu Apollo, jednocześnie wyznaczając zupełnie nowy kurs na przyszłość. Czworo astronautów na pokładzie statku kosmicznego Orion wykonało podczas tej podróży niezliczone wyjątkowe fotografie — oto te, które uważamy za najpiękniejsze.

Jaron Schneider

Perspektywa jest dla mnie wszystkim. Owszem, panoramiczne ujęcia Księżyca i Ziemi zestawionych ze sobą na tle czarnej przestrzeni są absolutnie zachwycające — i naprawdę je uwielbiam. Ale moje ulubione zdjęcia przypominają mi, że tam byli ludzie.

Te fotografie mają kontekst. Widzieliśmy już oszałamiająco piękne obrazy kosmosu, a nawet zdjęcia ciemnej strony Księżyca, której nie widać z Ziemi. Czego jeszcze nie widzieliśmy? Ludzkiego palca naciskającego migawkę zwykłego aparatu, żeby uchwycić ten widok. Dla mnie Artemis II jest misją wypełniającą duszę właśnie przez ten pierwiastek człowieczeństwa.

Sierp Ziemi widoczny na ciemnym niebie ponad powierzchnią Księżyca, fotografowany przez okno statku Orion.
„Pokój z widokiem" | Widok z okna statku Orion około 9 minut przed zachodem Ziemi podczas przelotu nad Księżycem w ramach misji Artemis II, 6 kwietnia 2026 r.

Łączę się z tymi zdjęciami, bo czuję niewidzialne nici, które wiążą nas — fotografów — razem. Wiem, jak by to było przycisnąć aparat do iluminatora. Znam tę falę emocji, gdy przed oczami roztacza się coś niesamowitego. Znam też ten przymus zmiany kadru, odsunięcia się, pokazania ramy okna.

Sierp Ziemi na tle czarnej przestrzeni kosmicznej, widoczny przez okno statku Orion.
„Sierp Ziemi" | Oświetlony skrawek Ziemi na tle ciemności przestrzeni kosmicznej, sfotografowany przez okno statku Orion trzeciego dnia podróży załogi Artemis II w kierunku Księżyca.
Zbliżenie na pokrytą kraterami powierzchnię Księżyca widzianą przez okno statku Orion.
„Martwa natura" | Księżyc wyglądający zza parapetu okna statku Orion podczas przelotu 6 kwietnia 2026 r. Załoga spędziła przy oknach około 7 godzin, fotografując i notując obserwacje księżycowe dla naukowców na Ziemi.

Te zdjęcia przypominają mi o wadze ludzkiego dotyku. W dzisiejszych czasach, otoczonych bezdusznymi korporacjami i sztuczną inteligencją, naprawdę tego potrzebuję. Potrzebuję przypomnienia, że razem ludzie potrafią dokonywać wielkich rzeczy.

Astronauta w słuchawkach obsługuje urządzenia wewnątrz statku kosmicznego oświetlonego czerwonym i białym światłem.
„Rejestrowanie przelotu nad Księżycem z pokładu Oriona" | Astronauta CSA (Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej) i specjalista misji Jeremy Hansen fotografuje przez okno statku Orion podczas przelotu nad Księżycem. Hansen i jego towarzysze spędzili około siedmiu godzin przy oknach, dokumentując obserwacje naukowe. W najbliższym punkcie zbliżyli się do powierzchni Księżyca na odległość 6 548 kilometrów.
Sylwetka osoby przy małym oknie statku kosmicznego, częściowo oświetlona przez wpadające z zewnątrz światło.
„Hipnotyzujący Księżyc" | Dowódca misji Artemis II, astronauta NASA Reid Wiseman, podczas przelotu nad Księżycem. Wiseman i jego towarzysze spędzili około siedmiu godzin przy oknach Oriona, zbierając dane naukowe. W najbliższym punkcie znaleźli się zaledwie 6 548 kilometrów od powierzchni Księżyca.

Matt Growcoot

Jedną z rzeczy, która nieco umknęła uwadze opinii publicznej, jest fakt, że NASA z zadziwiającą precyzją przewidziała, jakie zdjęcia zostaną wykonane. Napisałem artykuł o szkoleniu fotograficznym załogi, w którym znalazły się symulacje spodziewanych ujęć. Porównanie efektów z rzeczywistością jest absolutnie fascynujące.

Wygenerowany obraz przedstawiający sierp Ziemi wschodzący nad pokrytą kraterami powierzchnią Księżyca.
Wygenerowany obraz przedstawiający względne rozmiary Ziemi i Księżyca, jakie astronauci mogli zobaczyć z wnętrza statku Orion podczas misji Artemis II. Taki właśnie spektakularny kadr mieli nadzieję uchwycić Koch i jej towarzysze.
Pokryta kraterami powierzchnia Księżyca na pierwszym planie, z widoczną w oddali Ziemią wschodzącą nad księżycowym horyzontem.
Zachód Ziemi o godzinie 18:41 czasu EDT, 6 kwietnia 2026 r., nad krzywizną krawędzi Księżyca — zdjęcie wykonane przez załogę Artemis II podczas podróży wokół ciemnej strony Księżyca.

Wszystkie te niesamowite fotografie kosmiczne były prawdziwie zachwycające i inspirujące. Jednak to, co ogrzało moje serce najbardziej, to widok specjalistki misji Christiny Koch tulącej moduł Orion po bezpiecznym wodowaniu na Oceanie Spokojnym. Śledziłem misję Artemis bardzo uważnie i wiedziałem, że ponowne wejście w atmosferę było najniebezpieczniejszym momentem podróży — podczas Artemis I ochronna osłona termiczna uległa częściowemu rozpadowi. Poszedłem spać wieczorem 10 kwietnia trochę nerwowy, zastanawiając się, jakie nagłówki zastanę rano. Widok załogi bezpiecznej i zdrowej był wisienką na torcie.

Ciekawe artykuły:

Osoba w niebieskim kombinezonie obejmuje duży, czarny, stożkowy statek kosmiczny z czerwonymi pływakami w jasno oświetlonym hangarze.
Specjalistka misji Christina Koch obejmuje statek kosmiczny Orion, który bezpiecznie przywiózł ją do domu. | NASA/Bill Ingalls

Jeremy Gray

Każdy, kto zna mnie choć odrobinę — choćby tylko z moich artykułów — wie, że kocham kosmos. To granicząca z obsesją fascynacja. Potrafię godzinami wpatrywać się w zdjęcia głębokiego kosmosu zarejestrowane przez najbardziej zaawansowane teleskopy, jakie kiedykolwiek zbudowano, zarówno ziemskie, jak i orbitalne. Miałem szczęście przez większość życia mieszkać w miejscach z ciemnymi, bezchmurnymi niebami i spędziłem wiele nocy w terenie z aparatem przytwierdzonym do statywu, wchłaniając bezmiar kosmosu.

Ale choć tak bardzo pociągają mnie odległe głębie wszechświata, jest coś wyjątkowo poruszającego w punkcie przecięcia człowieczeństwa i przestrzeni kosmicznej. Nic nie ucieleśniało tej rzadkiej i pięknej granicy tak doskonale jak księżycowe misje NASA — najpierw Apollo, teraz Artemis. Załoga Artemis II w składzie: dowódca Reid Wiseman, pilot Victor Glover oraz specjaliści misji Christina Koch i Jeremy Hansen, podróżowała dalej od Ziemi niż ktokolwiek wcześniej w historii — prawie 407 000 kilometrów od naszej planety.

Nie tylko pobili rekordy, ale w przypadku Koch i Glovera — rozbili bariery, które nigdy nie powinny były istnieć. Przede wszystkim jednak na nowo zbudowali więź ludzkości z kosmosem i eksploracją przestrzeni, zerwaną na ponad 50 lat po misji Apollo 17. To było tak samo inspirujące, jak fotografie załogi są piękne.

Ciemna planeta lub księżyc na tle rozgwieżdżonego nieba, otoczona jasną aureolą światła tworzącą dramatyczną sylwetkę.
„Artemis II w zaćmieniu" | Patrząc wyłącznie przez pryzmat estetyczny, to zdjęcie jest dla mnie najpiękniejszą fotografią wykonaną przez załogę Artemis II. Nie jest jednak moim absolutnym faworytem. | Źródło: NASA

Moi koledzy powyżej wybrali fantastyczne zdjęcia z doskonałych powodów. Dla mnie jednak jedno z pierwszych ujęć udostępnionych przez NASA z samej misji Artemis II okazało się najbardziej poruszające. Fotografia Ziemi wykonana przez dowódcę Reida Wisemana, gdy załoga oddalała się od niej i od wszystkich bliskich im ludzi, stanowi potężne nawiązanie do ostatniego rejsu ludzi ku Księżycowi — gdy astronauta Apollo 17, Harrison Schmitt, uchwycił kultowe zdjęcie Ziemi znane jako „Niebieska Marmurka", bez wątpienia jedno z najbardziej znanych i oglądanych zdjęć w historii. Nowe ujęcie Wisemana tworzy 54-letnią ciągłość między tamtą chwilą z 1972 roku a osiągnięciem Artemis II w tym miesiącu.

Widok planety Ziemia z kosmosu — kontynenty, oceany i formacje chmur na tle czarnej przestrzeni.
„Hello, World" autorstwa Reida Wisemana, Artemis II, 2026 | Źródło: NASA / Reid Wiseman

Choć być może nie tak spektakularne wizualnie jak inne fotografie załogi Artemis II, „Hello, World" jest przypomnieniem, że wszyscy dzielimy jedną planetę i że nikt z nas nie jest ważniejszy od reszty. Z wyjątkowo rzadką wyjątkiem astronautów każdy człowiek, który kiedykolwiek żył — i prawdopodobnie kiedykolwiek będzie żył — spędził każdą sekundę swojego życia na tej unoszącej się w przestrzeni kuli skały i wody, razem ze wszystkimi, których kochał, nienawidził i nigdy nie poznał. Nie ma silniejszej nici łączącej nas wszystkich niż nasz wspólny dom. I tam właśnie jest — jednocześnie niesamowity i zupełnie zwyczajny.


Źródło zdjęć: NASA. Załogę Artemis II tworzą Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch i Jeremy Hansen. Choć nie sposób wymienić wszystkich, którzy przyczynili się do sukcesu tej misji, należy pamiętać, że setki, jeśli nie tysiące osób pracowało bez wytchnienia za kulisami, by bezpiecznie wysłać astronautów w kosmos — i, co ważniejsze, bezpiecznie sprowadzić ich z powrotem na Ziemię.

Przewijanie do góry