Fotograf wspomina niezwykłą karierę fotografowania wielkich białych rekinów w „60 Minutes”

Człowiek, który uwiecznił wielkie białe rekiny

Chris Fallows, fotograf przyrody słynący z przełomowych zdjęć wielkich białych rekinów w Zatoce Fałszywej, opowiedział o swojej pracy i tajemniczym zniknięciu tych drapieżników. Jego historia to połączenie pasji, odwagi i głębokiej troski o środowisko naturalne.

Fallows zdobył międzynarodowe uznanie dzięki dramatycznym fotografiom rekinów wyskakujących z wód Zatoki Fałszywej w pobliżu Kapsztadu w Republice Południowej Afryki. Gdy po raz pierwszy zaczął pracować w tym rejonie, regularnie obserwował silną populację rekinów polujących na dziesiątki tysięcy fok zamieszkujących Wyspę Fok.

„Zdjęcie, które zmieniło moje życie"

Warunki panujące w Zatoce Fałszywej sprzyjały jednemu z najbardziej spektakularnych zachowań łowieckich u tego gatunku — wyskakiwaniu z wody. Jeszcze dekadę temu Fallows obserwował od 250 do 300 osobników rocznie. Fotografował je w momencie, gdy wyrzucały się z wody w pogoni za fokami, czasem całkowicie unosząc się nad powierzchnią z szeroko otwartymi paszczami.

Jego najsłynniejsze zdjęcie, zatytułowane Air Jaws, ukazuje wielkiego białego rekina unoszącego się w powietrzu z otwartą paszczą i widocznymi zębami. Czarno-białe ujęcie stało się ikoną fotografii przyrodniczej.

„Holowaliśmy atrapę [w kształcie foki] przez mniej więcej godzinę, bez większych efektów. Coś jednak kazało mi zachować koncentrację i skupienie" — wspomina Fallows. Nagle rekin wyskoczył z wody, a fotografowi udało się uchwycić ten moment. Cała sekwencja trwała zaledwie siedem sekund.

„To były czasy filmu. Nie mogłem spojrzeć na tył aparatu i sprawdzić, czy mi wyszło" — przyznaje Fallows. „Czekałem cały weekend, nie wiedząc, czy nie wyobraziłem sobie tego niesamowitego obrazu, czy zdjęcie będzie ostre… W poniedziałek wszedłem do laboratorium — wszyscy klasnęli w dłonie."

„To zdjęcie zmieniło moje życie" — dodaje fotograf. Według niego ujęcie oddaje potęgę i drapieżność tego niezwykłego zwierzęcia lepiej niż jakiekolwiek słowa.

Fallows kontynuował fotografowanie wielkich białych rekinów wzdłuż wybrzeża Kapsztadu. Niekiedy — wspólnie z żoną Monique — wchodził do wody bez klatki ochronnej, by uchwycić rekiny od dołu, gdy przemykały obok.

Ciekawe artykuły:

„Jak krucha jest nasza planeta"

Około dziesięciu lat temu populacja wielkich białych rekinów w Zatoce Fałszywej zaczęła gwałtownie maleć. Liczba obserwacji spadła, a turystyka związana z nurkowaniem przy rekinach niemal zamarła. Naukowcy i przyrodnicy nadal spierają się o przyczyny tego zjawiska, choć panuje powszechna zgoda, że rekiny, które niegdyś regularnie pojawiały się w tym rejonie, są dziś w zasadzie nieobecne.

„To uświadomiło mi, jak krucha jest nasza planeta" — wyznaje Fallows. „Dotknęło mnie to bardzo głęboko, ale stało się też bodźcem do robienia tego, co robię dziś — pokazywania tego, co miałem przywilej zobaczyć."

Choć Fallows określa tę stratę mianem „tragedii", wskazuje jednocześnie na oznaki odrodzenia innych gatunków morskich. Jako przykład podaje powrót wielorybów biskajskich po wprowadzeniu przez Międzynarodową Komisję Wielorybniczą moratorium na komercyjne wielorybnictwo w 1985 roku. Dziś obserwuje u wybrzeży Afryki Południowej ogromne skupiska tych ssaków.

„Widzimy teraz grupy liczące 150 lub 200 osobników" — opowiada. „Nie ma chyba bardziej zmysłowego doświadczenia niż fotografowanie ich. Czujesz ich zapach, widzisz je, słyszysz, czujesz na sobie oddech wieloryba."

„Dotykają cię bardzo głęboko. Przebywanie w towarzystwie największych stworzeń na Ziemi to coś naprawdę niesamowitego" — dodaje fotograf.

Ochrona przyrody jako misja

Fallows i jego żona przeznaczają część dochodów ze sprzedaży fotografii na działania na rzecz ochrony środowiska. W 2017 roku nabyli 61 akrów ziemi w Cape Infanta z myślą o odtwarzaniu siedlisk przyrodniczych. Prowadzą też starania o pozyskanie nieruchomości o powierzchni 26 500 akrów w Namibii, co pozwoliłoby poszerzyć korytarze ekologiczne i przywrócić równowagę ekosystemów.

Fallows podkreśla, jak ważną rolę mogą odegrać zwykli ludzie w ochronie środowiska. Apeluje, by każdy wziął odpowiedzialność za swoje najbliższe otoczenie.

  • Nie wyrzucaj plastiku do wody — wielokrotnie widział zwierzęta owinięte foliami i odpadkami.
  • Pamiętaj, że wszelkie życie zależy od innych form życia.
  • Traktuj dziką przyrodę z należnym jej szacunkiem — bez względu na gatunek.

„Wielkie białe rekiny, słonie, lwy, pingwiny — wszystkie mają swoje rodziny i ekosystemy, w których żyją" — mówi Fallows. „Traktujcie je z szacunkiem."

Przewijanie do góry