Prawdziwe zdjęcia mylone z AI — nowy problem organizacji dobroczynnych
Organizacja zajmująca się ochroną zwierząt stanęła przed zaskakującym wyzwaniem: musiała publicznie zaprzeczyć, że jej poruszające zdjęcie przedstawiające 250 psów stłoczonych w jednym domu zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję. To niepokojący sygnał o stanie współczesnej wiedzy medialnej.
Co pokazują zdjęcia i skąd się wzięły?
Brytyjskie Królewskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt (RSPCA) opublikowało serię wstrząsających fotografii. Widać na nich setki psów rasy mieszanej z pudlem, przetrzymywanych przez „wyjątkowo wrażliwego starszego właściciela" w niezidentyfikowanej lokalizacji w Anglii.
Pod postem organizacji na Facebooku natychmiast pojawiły się komentarze pełne niedowierzania. „Dlaczego używacie ewidentnie wygenerowanego przez AI obrazu, żeby pokazać okropne warunki, w jakich czasem żyją zwierzęta?" — napisała Betty Heideman. „To zdjęcie jest fałszywe" — wtórowała jej Emily Speedy, a wraz z nią wielu innych sceptycznie nastawionych internautów.
RSPCA wydaje oficjalne oświadczenie
W odpowiedzi na falę komentarzy organizacja opublikowała oficjalne wyjaśnienie. „Na początku tego roku w jednej posesji odnaleziono ponad 250 psów rasy mieszanej z pudlem. Liczba zwierząt i warunki ich życia błyskawicznie wymknęły się spod kontroli w związku z trudną sytuacją rodzinną. RSPCA przejęła 87 psów, a pozostałe trafiły do Dogs Trust" — czytamy w komunikacie.
Jak podkreśla organizacja, widok dziesiątek psów stłoczonych w jednym pokoju wywołał tak ogromne niedowierzanie wśród internautów, że charity musiała odpowiadać na dziesiątki komentarzy kwestionujących autentyczność zdjęć.
Głos z pierwszej linii — co mówi inspektor RSPCA
Superintendent RSPCA Jo Hirst przyznała, że sytuacje, w których ogromna liczba psów przebywa w jednym domu, zdarzają się jej funkcjonariuszom coraz częściej.
Ciekawe artykuły:
„Rozumiemy, że ludzie są tak zszokowani tym widokiem, iż odmawiają wiary własnym oczom. Ale to zdjęcie nie jest dziełem AI — jest prawdziwe. To oszałamiająca rzeczywistość tego, co może się wydarzyć, gdy nawet dobrze nastawieni właściciele tracą kontrolę nad sytuacją — niekontrolowane rozmnażanie i warunki życia wymykają się spod kontroli" — podkreśla Hirst.
Dlaczego ludzie wzięli prawdziwe zdjęcie za AI?
Trudno wskazać jedną, konkretną przyczynę tak masowego sceptycyzmu. Zdjęcie najprawdopodobniej zostało wykonane smartfonem przy stosunkowo długim czasie naświetlania, przez co wiele psów wyszło rozmazanych — bo poruszały się w trakcie fotografowania. Inne patrzyły smutno wprost w obiektyw.
To właśnie połączenie nieuczesanego futra, rozmazanych sylwetek i przytłaczającej liczby zwierząt w zastraszających warunkach sprawiło, że publiczność miała poważny problem z uwierzeniem, że widzi coś prawdziwego.
Miecz obosieczny — fałszywe zdjęcia AI kontra prawdziwe fotografie
Zjawisko to działa w obie strony. Z jednej strony zdarzają się osoby, które dają się nabrać na fałszywe obrazy generowane przez AI — jak choćby gubernator Teksasu Greg Abbott, który w tym samym tygodniu udostępnił nieprawdziwe zdjęcie. Z drugiej strony — autentyczne fotografie i ich autorzy coraz częściej muszą odpierać bezpodstawne oskarżenia o posługiwanie się sztuczną inteligencją.
Fotograf Robert Wilson, którego oryginalna praca na okładce magazynu została odrzucona jako rzekomo wygenerowana przez AI, ujął to celnie: „Próbujesz przesuwać granice technologii, a ponieważ ludzie nie są przyzwyczajeni do oglądania efektów, natychmiast zakładają, że to AI" — powiedział Wilson.
Kredyt zdjęciowy
Zdjęcia: RSPCA













