Odkrycie, które zaskoczyło świat fotografii
Szkicownik fotograficzny należący do asystenta ciemni, zawierający dotąd nieznane odbitki wykonane przez Lee Miller i Cecila Beatona, trafił właśnie do zbiorów Biblioteki Bodlejańskiej Uniwersytetu Oksfordzkiego. To odkrycie zelektryzowało środowisko historyków fotografii.
Nigdy wcześniej nie prezentowany publicznie album jest dziełem Rolanda Haupta — fotograficznego asystenta dwojga najważniejszych brytyjskich fotografów swoich czasów. Przez całe życie przechowywał go w prywatnym posiadaniu, aż do swojej śmierci.
Kim był Roland Haupt i co skrywa jego album?
Haupt pracował jako operator ciemni w londyńskim biurze magazynu Vogue, gdzie zarówno Miller, jak i Beaton regularnie publikowali swoje prace. Album obejmuje lata 1943–1949 i stanowi wyjątkowy zapis burzliwego okresu schyłku drugiej wojny światowej.
Wywołane przez niego odbitki powstawały z negatywów przysyłanych przez Miller i Beatona — często prosto z europejskich frontów. Szkicownik jest w istocie roboczą dokumentacją jego ulubionych zdjęć, które otrzymywał do wywołania i odbitki.
Nieznana wersja słynnego zdjęcia w wannie Hitlera
Jednym z najbardziej poruszających odkryć jest alternatywna klatka słynnego portretu Lee Miller, na którym fotografka kąpie się w wannie Adolfa Hitlera w jego monachijskim mieszkaniu. Zdjęcie zostało wykonane tego samego dnia, w którym przywódca nazistów poniósł śmierć.
To właśnie ta fotografia sprawiła, że album wzbudził tak ogromne zainteresowanie — wersja znana dotąd światu okazuje się tylko jednym ujęciem z całej serii.
Lee Miller — korespondentka wojenna i uczennica Haupta
Miller wyszkoliła Haupta jako swojego asystenta w 1940 roku, a następnie powierzyła mu pełne zarządzanie pracownią ciemni, kiedy sama wyjechała jako korespondentka wojenna. Była jedną z pierwszych akredytowanych kobiet-reporterek wojennych — wcześniej sama pozowała dla Vogue jako modelka.
Haupt napisał w albumie: „To jest historia mojej ulubionej fotografki Lee Miller — korespondentki wojennej Vogue'a. Podążała za armią amerykańską od plaż Normandii, pięć dni po D-Day, aż do wkroczenia do Berlina, a potem kontynuowała podróż przez kraje wyzwolone spod okupacji, przeżywając wiele niezwykłych przygód — oto kilka z pięknych zdjęć, które przysyłała."
Ciekawe artykuły:
Co jeszcze dokumentuje album?
Kolekcja utrwala wiele przełomowych momentów wojennej fotografii Miller. Znajdziemy w niej między innymi:
- Zdjęcia z kapitulacji armii niemieckiej przed wojskami amerykańskimi
- Obrazy z wyzwolenia obozów koncentracyjnych w Dachau i Buchenwaldzie
- Wstrząsające ujęcia wziętych do niewoli i pobitych oficerów SS
- Fotografię Miller w mundurze wojskowym podczas rozmowy z Pablem Picassem
- Zdjęcia salonu Hitlera, domu i sypialni Evy Braun oraz płonącego Orlego Gniazda
Cecil Beaton i jego fotografie z Afryki Północnej
Album zawiera również prace Cecila Beatona, który w latach czterdziestych stacjonował w Afryce Północnej. Jego zdjęcia z tamtego okresu dokumentują surowe, niemal surrealistyczne piękno pustynnych krajobrazów — zupełnie inne od wstrząsających scen z wojennej Europy.
Wśród odbitek Beatona znalazły się też portrety znanych osobistości, m.in. Wallis Simpson, księżnej Windsoru, a także ówczesnej księżniczki Elżbiety i jej siostry księżniczki Małgorzaty.
Jak album trafił do Oksfordu?
Biblioteka Bodlejańska nabyła album za pośrednictwem handlarza fotografiami Michaela Hoppena, który pozyskał go bezpośrednio od rodziny Haupta. Hoppen przyznał, że zaskoczyło go to, iż Miller zdecydowała się powierzyć tak doniosłe fotografie swojemu asystentowi.
„Ta relacja była wyraźnie bardzo ważna" — stwierdził Hoppen. „I to właśnie Haupt pokazał nam w sposób niezwykle wyrazisty, jak niesamowicie odważną kobietą była Miller."
Co dalej z unikalnym albumem?
Po włączeniu do zbiorów Biblioteki Bodlejańskiej album przejdzie konserwację i szczegółowe skatalogowanie, zanim zostanie udostępniony badaczom. Biblioteka planuje również zbadanie możliwości publicznej ekspozycji i szerszego dostępu do tej wyjątkowej kolekcji.
To odkrycie rzuca nowe światło na nieznane dotąd relacje między fotografami a ludźmi pracującymi za kulisami — i przypomina, że historia fotografii kryje jeszcze wiele niespodzianek.













