Legenda Bow Valley znów jest aktywna
Niedźwiedzie grizzly to jedne z najbardziej kultowych zwierząt Ameryki Północnej. Spośród wszystkich żyjących osobników jeden wyróżnia się ponad resztę — znany po prostu jako „The Boss", zamieszkujący okolice Banff w Kanadzie.
The Boss przebudził się po zimowym śnie
Niedźwiedź oficjalnie znany jako Niedźwiedź 122 zakończył hibernację mniej więcej półtora tygodnia temu. Potwierdzenie tej informacji przekazał fotograf przyrody Jason Leo Bantle. To wydarzenie, które elektryzuje nie tylko mieszkańców Bow Valley, ale obserwatorów przyrody na całym świecie.
„The Boss" to prawdziwa legenda — i nie jest to określenie na wyrost. Ten 320-kilogramowy samiec ma 28 lat, podczas gdy przeciętny niedźwiedź w dzikim środowisku żyje zaledwie około 10 lat. Ludzie są głównym powodem, dla którego tak niewielu osobników dożywa nawet zbliżonego wieku. Biologiczne maksimum wynosi około 30 lat, co czyni The Bossa wyjątkowym przypadkiem.
Czy The Boss czuje się dobrze?
Bantle przyznaje, że z każdym rokiem odrobinę się niepokoi przed zimą. „Wszyscy jesteśmy tak wdzięczni, że przeżył kolejny zimowy sen" — mówi fotograf. „Przy 28 latach wiek daje się we znaki, szczególnie jeśli chodzi o zdobywanie pożywienia. Zawsze zastanawiamy się: czy będzie wystarczająco silny, żeby przejść przez tę długą drzemkę?"
Tym razem niepotrzebnie się martwił. The Boss wygląda znakomicie.
Skąd pochodzi przydomek „The Boss"?
Niedźwiedź zyskał swoją nazwę, będąc dominującym samcem na całym tym terenie. Szacuje się, że jest ojcem ponad połowy wszystkich młodych urodzonych w Bow Valley. Ma opinię zaciętego wojownika — wielokrotnie odpierał rywali, a raz nawet przeżył zderzenie z pociągiem.
Ciekawe artykuły:
„Jest legendą tutaj, biorąc pod uwagę jego historię. Pewnego roku zjadł czarnego niedźwiedzia tuż przed hibernacją — dosłownie wykopał go z nory" — opowiadał Bantle. Takie anegdoty nadają temu zwierzęciu niemal mityczny status.
Charakterystyczny wygląd i codzienne nawyki
The Bossa można rozpoznać po jednym wyraźnym znaku — brakuje mu kawałka prawego ucha, w którym kiedyś znajdował się znacznik. Bantle opisuje go jako „starszego rodu", który zdobył szacunek całej doliny.
Sporą część czasu niedźwiedź spędza wzdłuż torów kolejowych, żerując na ziarnach wysypanych z wagonów towarowych i żywiąc się zwierzętami, które zginęły pod kołami pociągów.
Szanowany, ale wciąż dziki
Mieszkańcy Alberty są wyraźnie przywiązani do swojego futrzastego sąsiada. Bantle podkreśla, że The Boss nie powodował większych problemów dla ludzi — nie niszczył mienia ani nie wykazywał agresji wobec człowieka. „Dopóki go szanujemy, myślę, że będzie nas po prostu ignorował" — zaznacza fotograf.
Jednocześnie Bantle stanowczo przypomina wszystkim fotografom i obserwatorom przyrody: należy zachować dużą odległość od niedźwiedzia i używać bardzo długich obiektywów. „Choć jest naszym ukochanym kanadyjskim niedźwiedziem, w ułamku sekundy może stać się bardzo niebezpiecznym zwierzęciem" — ostrzega.













