Ken Griffey Jr. za obiektywem — historia opowiedziana w dokumencie
Pasja słynnego baseballisty z Hall of Fame, Kena Griffeya Jr., do fotografii jest powszechnie znana. Ten wybitny pałkarz, który zamienił kij na aparat, regularnie pojawia się na największych imprezach sportowych świata. Teraz jego doświadczenia za obiektywem podczas turnieju The Masters stały się tematem nowego dokumentu zatytułowanego „Photographer No. 24".
Prestiżowe akredytacje i wysokie oczekiwania
The Masters w słynnym Augusta National Golf Club to jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń golfowych w kalendarzu sportowym. Przyciąga ono wąskie grono najlepszych fotografów sportowych z całego świata, a zdjęcia stamtąd uchodzą za jedne z najbardziej ikonicznych w historii golfa.
Aby Griffey Jr. mógł zdobyć akredytację fotograficzną numer 24 na tym turnieju, musiał udowodnić, że potrafi robić zdjęcia na odpowiednim poziomie. Poprzeczka była zawieszona wyjątkowo wysoko.
Bob Martin — mistrz, który nie dawał taryfy ulgowej
Kluczową postacią dokumentu jest Bob Martin — wielokrotnie nagradzany fotograf sportowy pełniący funkcję Redaktora Zarządzającego fotografią na The Masters. To on wyznaczał standardy i nie zamierzał ich obniżać dla nikogo.
„Potrzebujemy zdjęć z poczuciem miejsca. Zdjęć, które mówią: The Masters" — wyjaśnia Martin. „Pomyślcie o tym, jak sprawić, żeby wasze fotografie się wyróżniały."
Martin był równie bezpośredni w kwestii tego, czego nie chce. „Nie chcemy sterty zwykłych, stockowych ujęć. Chcemy mnóstwa dobrej, kreatywnej fotografii. Po to właśnie tu jesteście" — dodał.
Pierwsze wrażenie? Niezbyt entuzjastyczne
Martin nie ukrywał, że wiadomość o przybyciu Griffeya Jr. początkowo go nie ucieszyła. „Kiedy po raz pierwszy usłyszałem, że przyjeżdża Ken Griffey, pomyślałem: Co? Dlaczego?" — wspomina. „Po co ten człowiek tu przyjeżdża i psuje mi dzień? Mam już dość stresu bez niego."
Mimo tych oporów Martin przyjął Griffeya Jr. do swojego zespołu i aktywnie wspierał go w pracy. Z czasem jego nastawienie zaczęło się zmieniać.
Pasja jako największy atut
To właśnie zaangażowanie byłego sportowca okazało się kluczowe. „Jest pasjonatem fotografii i to jest najważniejszy czynnik. To, że człowiek chce się doskonalić i robić dobre zdjęcia — to dla mnie najbardziej odświeżająca rzecz" — przyznaje Martin.
Ciekawe artykuły:
Jednocześnie fotograf zaznaczył, że nie zamierza publikować prac Griffeya Jr. wyłącznie ze względu na jego nazwisko. „Chcę, żeby jego zdjęcia były publikowane dlatego, że są wystarczająco dobre — nie tylko dlatego, że nosi nazwisko Ken Griffey" — powiedział wprost.
Lekcja pokory i nieustanny progres
Przez cały czas trwania dokumentu widać wyraźnie, jak bardzo Griffey Jr. traktuje fotografię poważnie. Jego postępy są zauważalne z dnia na dzień, a rady Martina — konsekwentne i wartościowe.
Sam Griffey podsumował tę podróż w bardzo osobisty sposób: „Przez całą tę fotograficzną przygodę byłem na samym dole drabiny, ale miałem szansę robić coś i się uczyć. Teraz jestem świadomy tego, co mnie otacza — dbam o właściwą pozycję, odpowiednie światło, wszystkie te małe szczegóły, które sprawiają, że moje zdjęcia opowiadają historię."
Kulminacja: triumf Rory'ego McIlroya i zasłużony komplement
Nie zdradzając zbyt wiele — niektóre ujęcia Griffeya Jr. okazały się naprawdę wyjątkowe. Szczególnie te dokumentujące historyczny moment, gdy Rory McIlroy po raz pierwszy w karierze zdobył tytuł na The Masters. Reakcja Martina mówiła sama za siebie: „Cieszę się, że tu byłeś."
Trudno o lepszy komplement od człowieka, który na co dzień pracuje z najlepszymi fotografami sportowymi na świecie.
Więcej niż portret celebryty z aparatem
„Photographer No. 24" to coś więcej niż opowieść o sławnym sportowcu bawiącym się w fotografa. Dokument oferuje wyjątkowe spojrzenie za kulisy świata profesjonalnej fotografii sportowej — pokazuje, co sprawia, że zdjęcie z The Masters jest wyjątkowe, jak fotografowie podchodzą do różnych scen i budują narrację o golfie, oraz kim są ludzie pracujący w tle, aby dostarczyć widzom naprawdę poruszające obrazy.
„Photographer No. 24" jest już dostępny w serwisie streamingowym Peacock. Turniej Masters 2026 rozpoczyna się 9 kwietnia w kultowym Augusta National — miejscu, gdzie najlepsi fotografowie sportowi na świecie będą ścigać się o kolejne ikoniczne ujęcie, tak jak golfiści ścigają się o słynną zieloną marynarkę.
Źródło zdjęć: NBC Sports/Peacock













