Firma fotograficzna odzyskała sprzęt warty 32 tys. dol. po podejrzanej kradzieży przez kuriera Ubera

Kurier Ubera odjechał ze sprzętem filmowym wartym ponad 32 tysiące dolarów

Wypożyczalnia sprzętu fotograficznego o mało nie straciła ekwipunku wartego ponad 32 600 dolarów. Kurier Ubera, który miał dostarczyć sprzęt do klienta, podobno anulował zlecenie i po prostu odjechał z towarem.

Co dokładnie się wydarzyło?

26 marca firma Rentacam z Marrickville w Australii zamówiła kuriera Ubera, by dostarczył sprzęt filmowy do firmy produkcyjnej. Zamiast wykonać zlecenie, kierowca rzekomo zabrał ładunek, anulował zamówienie i zniknął.

Skradziony zestaw obejmował kamerę, cztery obiektywy oraz szereg akcesoriów. Łączna wartość zaginionego sprzętu wyniosła 47 455 dolarów australijskich, czyli około 32 645 dolarów amerykańskich.

Monitoring zarejestrował całe zdarzenie

Kamery przemysłowe uchwyciły moment, w którym kurier przyjechał po odbiór sprzętu. Pracownicy Rentacam załadowali wszystko do jego samochodu, zakładając, że ekwipunek trafi prosto do miejscowości Mona Vale.

Właściciel firmy, Peter Soltys, wspomina, że chwilę później sytuacja zrobiła się dziwna. „Chwilę później — hej Peter, zlecenie zostało anulowane, wysyłam innego Ubera. A my na to: co masz na myśli, wysyłasz innego Ubera?" — relacjonuje Soltys.

Uber zaprzeczył wiedzy o zdarzeniu

Kiedy firma Rentacam skontaktowała się z Uberem w sprawie zaginionego sprzętu, firma odpowiedziała, że według jej danych przesyłkę odebrał już inny kierowca, gdy pierwszy kurier dotarł pod wskazany adres.

Uber dodał również: „Obaj kierowcy twierdzą, że nie mają obecnie tego przedmiotu." To wyjaśnienie tylko pogłębiło confusion po stronie właściciela wypożyczalni.

Ciekawe artykuły:

Nagłośnienie sprawy przyniosło efekt

Firma zdecydowała się publicznie nagłośnić całą sytuację. Australijska telewizja wyemitowała materiał z nagraniem monitoringu. Kilka godzin po emisji reportażu kierowca sam się zgłosił i poinformował Soltysa, że sprzęt zostanie zwrócony.

Sposób zwrotu był jednak dość zaskakujący. „Powiedział: 'OK, mój znajomy po prostu zostawi to na ulicy'. Odpowiedziałem: 'Co masz na myśli — nie możesz po prostu zostawić tego na ulicy'. Ale oni dosłownie rzucili to na chodnik i odeszli" — opowiada Soltys.

Sprzęt odzyskany w całości — bez uszkodzeń

Na szczęście cały ekwipunek udało się odzyskać w nienaruszonym stanie. Soltys wyraził wdzięczność za medialne nagłośnienie sprawy, choć przyznaje, że nadal nie rozumie, jak do tego w ogóle doszło.

„Po prostu tego nie pojmuję. Jak można coś zabrać i po prostu tak — no dobra, o to chodzi, tyle" — mówi właściciel Rentacam.

Reakcja Ubera po udostępnieniu nagrania

Po przekazaniu materiału wideo z monitoringu Uber wydał oświadczenie: „Obecnie analizujemy tę sprawę wewnętrznie i próbujemy skontaktować się z zaangażowanym partnerem dostawczym, aby wyjaśnić, co się stało, i zażądać zwrotu przedmiotu."

Cała sprawa rzuca światło na luki w systemie odpowiedzialności przy korzystaniu z platform kurierskich do transportu drogiego sprzętu branżowego — szczególnie w branży filmowej, gdzie takie dostawy są powszechną praktyką.

Przewijanie do góry