Narzędzie AI odczytuje ślady dinozaurów i odkrywa zaskakujące powiązanie z ptakami

Rewolucja w paleontologii: algorytm bierze pod lupę milionletnie odciski

Przez dziesięciolecia naukowcy spierali się o to, który dinozaur zostawił dany ślad. Teraz do gry wkracza sztuczna inteligencja. Międzynarodowy zespół badaczy wykorzystał algorytm do ponownej analizy kopalnych odcisków stóp i odkrył wzorce uderzająco podobne do tych, jakie zostawiają współczesne ptaki — znacznie wcześniej, niż ktokolwiek się spodziewał.

DinoTracker: narzędzie, które sprawia, że kopalne ślady stają się czytelne

Za badaniem stoją naukowcy z Uniwersytetu w Tybindze, Uniwersytetu w Manchesterze oraz berlińskiego Museum für Naturkunde. Wspólnie opracowali system sztucznej inteligencji połączony z aplikacją mobilną o nazwie DinoTracker, która automatycznie rozpoznaje i porównuje ślady dinozaurów.

Każdy, kto widział kopalny ślad z bliska, wie, jak trudno go odczytać. Krawędzie są zatarte, fragmenty rozmyte, całe partie po prostu zniknęły. A jednak takie odciski należą do nielicznych bezpośrednich dowodów na to, jak dinozaury chodziły, jak szybko się poruszały i jak zbudowane były ich kończyny.

Zamiast niekończących się sporów ekspertów nad wątpliwymi odciskami, sztuczna inteligencja dostarcza powtarzalną, neutralną ocenę opartą na kształcie i mierzalnych cechach.

Podstawą DinoTrackera jest tzw. splotowa sieć neuronowa. Nauczono ją na bazie ponad 2000 trzypłatowych odcisków stóp — z trzema palcami, jak u wielu teropodów i ptaków — pochodzących z okresu od 200 do 145 milionów lat temu. Wszystkie ślady zostały najpierw ujednolicone: sprowadzone do stylizowanych konturów, bez etykiet ani nazw.

Jak aplikacja działa w praktyce

Użytkownicy — zarówno naukowcy, jak i zwykli wędrowcy — mogą wgrać do aplikacji zdjęcie lub szkic domniemanego odcisku dinozaura. System wykonuje następnie szereg kroków:

  • automatyczne rozpoznawanie punktów odniesienia, takich jak orientacja palców i długość pięty
  • określanie ogólnego kształtu, szerokości i symetrii odcisku
  • porównanie z tysiącami istniejących śladów w bazie danych
  • umieszczenie nowego odcisku w tzw. morfologicznej „przestrzeni" o ośmiu wymiarach

To ostatnie brzmi abstrakcyjnie, ale w praktyce oznacza, że każdy odcisk otrzymuje swoisty zestaw współrzędnych oparty na ośmiu starannie dobranych zmiennych kształtu. Ślady, które są do siebie podobne, skupiają się blisko siebie w tym wirtualnym krajobrazie.

Skupiając się wyłącznie na formie, a nie na nadanych wcześniej nazwach, algorytm eliminuje znaczną część ludzkich uprzedzeń z procesu porównywania.

Uczenie bez nadzoru: AI, która sama szuka wzorców

Wyjątkowo interesujące jest to, że badacze zdecydowali się na tzw. uczenie nienadzorowane. W wielu projektach z zakresu sztucznej inteligencji eksperci najpierw wprowadzają etykiety — na przykład: „to teropod", „to dinozaur roślinożerny". Model uczy się rozpoznawać te oznaczenia.

W przypadku DinoTrackera jest odwrotnie. Algorytm otrzymuje wyłącznie kształty, bez żadnych informacji o gatunku. Sam wyszukuje wzorce i grupuje podobne ślady, nie kierując się istniejącymi klasyfikacjami, które często są ze sobą sprzeczne i niekiedy okazują się błędne.

Aby model był bardziej odporny, zespół wygenerował ponad 10 000 dodatkowych, symulowanych odcisków stóp. Powstały na podstawie prawdziwych śladów, ale cyfrowo zmodyfikowanych: poszerzonych, częściowo „wymazanych", obróconych lub ściśniętych — jakby ciężki dinozaur stąpał w mokrym błocie albo czas zniszczył ślad.

Dzięki tym cyfrowym wariantom algorytm nauczył się radzić sobie z uszkodzonymi lub niekompletnymi odciskami. W testach praktycznych system osiągnął zgodność z ocenami ekspertów na poziomie około 90 procent w przypadku dobrze zachowanych odcisków. Tam, gdzie specjaliści często się ze sobą nie zgadzają, algorytm pozostaje konsekwentny, ponieważ zawsze stosuje te same kryteria.

Wczesne ptaki? Pradawne ślady zaskakująco przypominają współczesne

Najbardziej intrygujący wynik pochodzi z porównania starożytnych śladów z odciskami współczesnych ptaków. Algorytm natrafił na grupę bardzo starych odcisków stóp — starszych niż 210 milionów lat — które wykazują uderzające podobieństwo do nóg dzisiejszych ptaków.

Chodzi o odciski charakteryzujące się:

Ciekawe artykuły:

  • smukłą, trzypłatową formą
  • wyraźną osią wzdłuż środkowego palca
  • małymi kątami między palcami, co wskazuje na prosty, zwięzły krok

Zgodnie z dotychczasową wiedzą takie cechy były charakterystyczne głównie dla ptaków z późnej jury i kredy — dziesiątki milionów lat później. Tymczasem pojawiają się już w późnym triasie.

Algorytm nie przypisuje tym śladom nazwy gatunkowej, ale wyraźnie pokazuje, że niektóre dinozaury triasowe miały stopy, które wyglądają zadziwiająco podobnie do ptasich.

Badacze szkicują dwa możliwe scenariusze. Albo ewolucyjna linia prowadząca do ptaków rozpoczęła się wcześniej, niż dotychczas zakładano, albo niektóre mięsożerne dinozaury niezależnie wykształciły kształt stopy bardzo podobny do tej u późniejszych ptaków. W obu przypadkach dyskusja o pochodzeniu ptaków przesuwa się w czasie.

Gdy te „ptakopodobne" ślady porównać z młodszymi odciskami, widoczna staje się stopniowa zmiana: od szerszych, masywnych form stóp ku smuklejszym, bardziej wyspecjalizowanym kształtom. To wspiera ideę, że określone style chodzenia i budowa nóg rozwijały się krok po kroku w kierunku modelu ptasiego — bez jednego wielkiego ewolucyjnego skoku.

Każdy może zostać tropicielem: nauka obywatelska z aplikacją DinoTracker

Projekt nie ogranicza się do zaawansowanych algorytmów w laboratoriach. Dzięki aplikacji mobilnej badacze chcą włączyć w poszukiwania jak największą liczbę osób. Łowcy skamieniałości, amatorzy geologii, turyści w parkach narodowych — wszyscy mogą przesyłać zdjęcia napotkanych śladów.

Po wgraniu zdjęcia użytkownik otrzymuje wstępną ocenę: jak bardzo odcisk przypomina istniejące kategorie i gdzie plasuje się w morfologicznym krajobrazie. Dane są centralnie przechowywane i po weryfikacji mogą stać się częścią rosnącej bazy danych.

  • profesjonaliści oszczędzają czas przy sortowaniu dużych ilości śladów
  • regiony bez wyspecjalizowanych ichnologów zyskują pierwszą, wiarygodną analizę
  • liczba znanych śladów szybko rośnie, co wzmacnia analizy statystyczne

Aplikacja działa jako filtr i punkt zbiorczy. Błędne lub wątpliwe zgłoszenia mogą być później sprawdzone przez specjalistów, ale algorytm już wcześniej wyłapuje najbardziej interesujące i odbiegające od normy ślady. Dla paleontologii, która często boryka się z ograniczonymi budżetami i małą liczbą ekspertów, oznacza to ogromną oszczędność czasu i pieniędzy.

Od stóp dinozaurów po odciski roślin i fragmenty kości

Twórcy traktują DinoTrackera jako pierwszy krok w kierunku szerszego zestawu narzędzi sztucznej inteligencji do badań kopalnych. W zasadzie algorytmowi jest obojętne, czy patrzy na stopę dinozaura, czy na skamielinę liścia — rozpoznaje kształty i wzorce.

Dlatego rozszerzenie na inne typy skamieniałości wydaje się naturalne, na przykład:

  • odciski roślin w warstwach skalnych
  • ślady i tropy bezkręgowców
  • fragmenty kości lub niekompletne szkielety

Kodując różne zbiory danych w porównywalny sposób, powstaje cyfrowy zestaw narzędzi, który pozwala badaczom szybciej dostrzegać zależności między stanowiskami, epokami i gatunkami. Przyspiesza to nie tylko prace opisowe, ale pomaga też w testowaniu modeli ewolucyjnych i scenariuszy klimatycznych z odległej przeszłości.

Co tak naprawdę oznaczają te „osiem wymiarów"?

Określenie „przestrzeń ośmiowymiarowa" brzmi jak science fiction, ale w tym badaniu chodzi po prostu o osiem starannie dobranych liczb przypisanych każdemu odciskowi stopy. Myśl o proporcjach między długościami palców, stosunku szerokości do długości stopy, stopniu symetrii czy kącie między palcami.

Dzięki stosowaniu zawsze tego samego zestawu zmiennych ślady z Chin, Niemiec czy Afryki Południowej można bezpośrednio ze sobą porównywać. Badacz nie musi już polegać na rysunkach ani opisach ze starych artykułów — może dosłownie umieścić różne odciski w tej samej matematycznej przestrzeni.

Dla amatorów może to być mniej istotne, ale i oni skorzystają pośrednio. Im więcej ustandaryzowanych danych trafi do algorytmu, tym lepiej system będzie oceniać ich znaleziska. Wyraźne zdjęcie z linijką obok śladu dostarcza informacji użytecznych przez dziesięciolecia — nawet gdy powstaną nowe metody analizy.

Jeśli kiedykolwiek idziesz wzdłuż skały z ciemnymi plamami i myślisz: „czy to mogłaby być stopa dinozaura?" — DinoTracker daje ci teraz dodatkową możliwość. Jedno proste zdjęcie może stać się punktem danych, który zaważy na dyskusjach o tym, jak powstały ptaki i jak dinozaury przemierzały naszą planetę.

Przewijanie do góry