Fotograf AOC przegrywa sprawę o prawa autorskie do zdjęcia użytego w artykule o nielegalnym parkowaniu

Pozew oddalony – sąd staje po stronie portalu informacyjnego

Oficjalny fotograf kampanii kongresmenki Alexandria Ocasio-Cortez (AOC) poniósł porażkę w sądzie. Jego powództwo o naruszenie praw autorskich zostało oddalone po tym, jak portal informacyjny użył wyciętego portretu AOC w materiale dotyczącym jej nielegalnego parkowania.

Kim jest Jesse Korman i skąd pochodzi sporne zdjęcie?

Jesse Korman pełnił funkcję fotografa kampanii politycznej AOC podczas jej zwycięskich wyborów do Kongresu w 2018 roku. To właśnie on wykonał ikoniczny portret kongresmenki — zdjęcie, na którym kobieta spogląda poza kadr, stało się wizytówką całej kampanii.

Fotografia szybko zyskała rozpoznawalność i zaczęła funkcjonować jako swoisty symbol polityczny. Nikt nie przewidywał wówczas, że kilka lat później stanie się przedmiotem głośnego sporu sądowego.

Jak doszło do sporu z portalem The Washington Free Beacon?

W 2021 roku konserwatywny portal The Washington Free Beacon opublikował artykuł na temat samochodu AOC zaparkowanego nielegalnie przed sklepem Whole Foods w Waszyngtonie. Redakcja użyła wyciętej sylwetki z portretu autorstwa Kormana i zestawiła ją ze zdjęciem białej Tesli kongresmenki stojącej przy krawężniku.

Cztery lata później, w 2025 roku, Korman złożył pozew o naruszenie praw autorskich. Zażądał odszkodowania w wysokości 15 000 dolarów za nieuprawnione wykorzystanie swojej fotografii, argumentując, że działanie portalu poważnie naruszyło rynek zbytu dla jego zdjęcia.

Sąd: użycie zdjęcia było transformatywne

W poniedziałek federalny sąd Wschodniego Dystryktu Wirginii oddalił powództwo Kormana. Sędzia Leonie M. Brinkema orzekła, że sposób, w jaki The Washington Free Beacon wykorzystał fotografię, był transformatywny i tym samym podlegał ochronie doktryny dozwolonego użytku.

W uzasadnieniu wyroku sędzia wskazała, że portal nie użył zdjęcia w tym samym celu, w jakim zostało pierwotnie wykonane. Oryginalne zdjęcie miało przedstawiać AOC w pozytywnym świetle i wspierać jej kampanię wyborczą. Tymczasem portal posłużył się nim jako narzędziem krytyki — aby uwypuklić domniemaną hipokryzję kongresmenki.

Ciekawe artykuły:

Analogia do Andy'ego Warhola i zup Campbell's

Brinkema w swoim uzasadnieniu sięgnęła po zaskakujące porównanie — zestawiła tę sprawę z głośnymi obrazami Andy'ego Warhola przedstawiającymi puszki zupy Campbell's z lat 60. XX wieku.

Jak tłumaczyła sędzia, Warhol skopiował chroniony prawem autorskim logotyp producenta zupy, lecz jego celem nie było reklamowanie produktu. Artysta wykorzystał ten motyw do komentarza na temat konsumpcjonizmu — a więc w celu zupełnie odmiennym od pierwotnego przeznaczenia logo.

Analogicznie, według sądu, The Washington Free Beacon użył portretu AOC nie po to, by ją przedstawić czy promować, lecz by skrytykować jej polityczne zachowanie. Taki zasadniczy przesłaniec celu użycia sprawia, że mamy do czynienia z przekształceniem w rozumieniu prawa autorskiego.

Słowa sędzi: wolność słowa kontra prawa autorskie

W uzasadnieniu sędzia Brinkema napisała wprost: „Free Beacon nie używał wizerunku AOC, aby ją przedstawić, ani nie posługiwał się fotografią w celu ukazania jej w pozytywnym świetle lub wsparcia jej kampanii politycznej. Wręcz przeciwnie — portal użył fotografii jako elementu krytyki polityki AOC, koncentrując się na hipokryzji osoby podającej się za reprezentantkę zwykłych ludzi, a faktycznie zachowującej się jak elita."

Sędzia podkreśliła też szerszy kontekst społeczny swojej decyzji. Nałożenie na dziennikarzy obowiązku uzyskiwania zgody i płacenia honorariów za używanie zdjęć w ramach politycznej krytyki osób publicznych stanowiłoby, jej zdaniem, poważne zagrożenie dla wolności słowa i swobodnego przepływu idei.

Wcześniejsza sprawa z Fox News

To nie pierwsza batalia sądowa Kormana o to konkretne zdjęcie. Fotograf pozwał wcześniej stację Fox News Network LLC za publiczne wyświetlenie jego fotografii AOC podczas transmisji telewizyjnej. W 2020 roku sprawa zakończyła się ugodą pozasądową.

Wynik obecnej sprawy może mieć istotne znaczenie precedensowe dla fotografów politycznych i mediów w Stanach Zjednoczonych — wyraźnie zakreśla granicę między ochroną praw autorskich a prawem do komentarza politycznego.

Przewijanie do góry