Nowy efekt uboczny popularnego zastrzyku odchudzającego: mniejsza ochota na alkohol i narkotyki

Co tak naprawdę robi GLP-1 — od żołądka do mózgu

Coraz więcej danych wskazuje, że leki te wywierają realny wpływ na nasz mózg. Pacjenci stosujący preparaty GLP-1 zdają się rzadziej sięgać po alkohol, nikotynę czy inne substancje. Naukowcy zastanawiają się teraz, czy to zbieg okoliczności, czy może zaczyn zupełnie nowego podejścia do leczenia uzależnień.

Leki z grupy GLP-1 naśladują działanie naturalnego hormonu — glukagonopodobnego peptydu-1. Hormon ten uwalnia się po posiłku i wysyła sygnał: „jesteś syty, możesz przestać jeść".

  • spowalnia opróżnianie żołądka;
  • wzmacnia uczucie sytości;
  • pomaga utrzymać stabilny poziom cukru we krwi.

Początkowo stosowano go w leczeniu cukrzycy typu 2. Z czasem okazało się, że pacjenci znacząco chudną, co sprawiło, że preparaty te zyskały ogromną popularność jako środki odchudzające.

Mniej znany jest fakt, że receptory GLP-1 nie występują wyłącznie w jelitach i trzustce — znajdziemy je również w wielu obszarach mózgu. Dokładnie w tych rejonach, które odpowiadają za motywację, przyjemność i odczuwanie nagrody. To te same układy, które aktywują się podczas picia alkoholu, palenia papierosów czy zażywania kokainy i opioidów.

Leki GLP-1 zdają się jednocześnie przykręcać gałkę apetytu i gałkę systemu nagrody w mózgu.

Badacze, w tym brytyjska ekspertka farmaceutyczna Claire Anderson, analizują, czy preparaty te wpływają na szlaki mózgowe zaangażowane w uzależnienia. Anderson zastrzega jednak, że dotychczasowe dane wskazują jedynie na istnienie zależności — nie stanowią dowodu, że leki GLP-1 są skutecznym leczeniem uzależnień.

Duże amerykańskie badanie: mniej alkoholu, mniej nikotyny, mniej narkotyków

Jednym z najważniejszych źródeł informacji jest analiza dokumentacji medycznej ponad 600 000 amerykańskich weteranów wojskowych z cukrzycą typu 2, obserwowanych przez prawie trzy lata.

U osób przyjmujących leki GLP-1 naukowcy zaobserwowali wyraźny spadek ryzyka wystąpienia różnych problemów związanych z substancjami psychoaktywnymi w porównaniu z podobnymi pacjentami nieotrzymującymi tej terapii:

Rodzaj użycia Średni spadek ryzyka
zaburzenia związane z alkoholem −18%
używanie marihuany −14%
używanie kokainy około −20%
używanie nikotyny około −20%
używanie opioidów około −25%

Zmniejszeniu uległo nie tylko samo spożycie substancji, ale również najpoważniejsze jego konsekwencje. U pacjentów zmagających się już z uzależnieniem i stosujących leki GLP-1 zaobserwowano:

  • o 39 procent mniej przedawkowań;
  • o 31 procent mniej wizyt na izbie przyjęć spowodowanych używaniem substancji;
  • mniej więcej o połowę niższą śmiertelność związaną z uzależnieniami.

W rozległych bazach danych pacjentów wciąż pojawia się ten sam wzorzec: osoby stosujące leki GLP-1 przeciętnie rzadziej mają problemy z alkoholem i narkotykami.

Potwierdzenie z innych systemów opieki zdrowotnej

Druga duża analiza, oparta na niemal dziesięciu latach danych z ponad stu amerykańskich systemów opieki zdrowotnej, pokazuje zbliżony obraz. Pacjenci z istniejącym uzależnieniem od alkoholu lub opioidów, przyjmujący leki GLP-1, mieli:

  • około 40 procent mniej przedawkowań opioidów;
  • blisko 50 procent mniej hospitalizacji z powodu ostrego zatrucia alkoholem.

Takie wyniki robią wrażenie, zwłaszcza że dotyczą bardzo różnych substancji — od alkoholu i marihuany po nikotynę, kokainę i silne leki przeciwbólowe. To sugeruje wpływ na sam układ nagrody, a nie na jedną konkretną substancję.

Jak jeden lek może działać na tak wiele uzależnień?

Uzależnienie to jedynie w części kwestia „słabej woli" czy „złych wyborów". W swojej istocie chodzi o obwody mózgowe silnie reagujące na nagrodę i neuroprzekaźniki takie jak dopamina. Receptory GLP-1 znajdują się dokładnie w tej sieci.

Badania na zwierzętach oraz małe badania z udziałem ludzi wykazują między innymi:

Ciekawe artykuły:

  • zmniejszoną aktywność obszarów mózgu reagujących na bodźce nagradzające;
  • słabszy craving, czyli mniejszą potrzebę sięgania po substancję;
  • większe uczucie sytości — nie tylko po jedzeniu, ale również w innych kontekstach związanych z nagrodą.

Neuronaukowcy często posługują się następującym obrazem: układ, który niegdyś pomagał nam szukać pożywienia i bezpieczeństwa, zostaje przy uzależnieniu przejęty przez alkohol, nikotynę czy narkotyki. Jeśli lek taki jak GLP-1 nieco obniża tę wrażliwość, atrakcyjność tych substancji w codziennym życiu może maleć.

Ostrożny optymizm — obiecujące, ale wciąż nie cudowny lek

Poważni badacze powstrzymują się jednak na razie od pochopnych wniosków. Większość danych pochodzi z retrospektywnych analiz istniejącej dokumentacji. Można w nich dostrzec zależność, lecz nie przyczynę.

Osoby przyjmujące leki GLP-1 są często częściej kontrolowane, regularniej odwiedzają specjalistów i niekiedy zmieniają styl życia. Być może to również odgrywa rolę. Tylko dobrze zaprojektowane badania kliniczne z losowym przydziałem do grup — z lekiem lub bez — mogą naprawdę wykazać, czy to właśnie preparat obniża ryzyko uzależnień.

Naukowcy dostrzegają interesujący efekt uboczny, ale zanim uznają leki GLP-1 za tabletki na uzależnienia, chcą zobaczyć twarde wyniki badań.

Do tego dochodzi jeszcze jeden problem: preparaty te są kosztowne, mogą powodować poważne działania niepożądane, takie jak nudności i wymioty, i są oficjalnie przeznaczone dla osób z cukrzycą oraz poważną otyłością. Lekarze już teraz alarmują o niedoborach dla diabetyków, ponieważ zdrowe osoby stosują je jako „szybką metodę" na szczupłą sylwetkę.

Co to oznacza dla Polski?

Również w Polsce coraz więcej osób przyjmuje leki GLP-1 za pośrednictwem lekarzy pierwszego kontaktu i ośrodków leczenia otyłości. Specjaliści od uzależnień obserwują sytuację z zainteresowaniem, choć zachowują ostrożność.

W praktyce może to stać się istotne na dwa sposoby:

  • u pacjentów z cukrzycą lub otyłością i problemem z uzależnieniem lekarze mogą uwzględnić tę potencjalną dodatkową korzyść;
  • w przyszłych badaniach Polska mogłaby uczestniczyć, by lepiej zrozumieć, którzy pacjenci rzeczywiście skorzystaliby na takim podejściu.

Dla osób z poważnym uzależnieniem od alkoholu lub opioidów standardowa terapia pozostaje fundamentem: psychoterapia, trening behawioralny, sprawdzone leki i wsparcie społeczne. Preparaty GLP-1 mogą co najwyżej stanowić uzupełnienie — nie zastępstwo.

Praktyczne pytania pacjentów — co z tym zrobić?

Czy to odpowiednie dla każdego, kto chce rzucić palenie lub picie?

Na razie nie. Leki są zarejestrowane w leczeniu cukrzycy i redukcji masy ciała, nie jako terapia uzależnień. Lekarze mogą je niekiedy stosować poza wskazaniami, ale zazwyczaj tylko wtedy, gdy istnieje również problem medyczny, taki jak poważna otyłość.

Jakie ryzyko wiąże się z lekami GLP-1?

Powszechnie stosowane preparaty z tej grupy mogą powodować między innymi:

  • nudności, wymioty i biegunkę;
  • zmniejszony apetyt prowadzący do nadmiernej utraty masy ciała;
  • bardzo rzadko zapalenie trzustki;
  • możliwy wpływ na tworzenie kamieni żółciowych i niektóre nowotwory hormonozależne u osób z grupy ryzyka.

Dlatego opieka medyczna jest absolutnie niezbędna. Samodzielne zamawianie zastrzyków przez internet niesie poważne ryzyko zdrowotne — szczególnie u osób z historią zaburzeń odżywiania lub problemów psychicznych.

Co to mówi nam o mózgu i zachowaniu

Nieoczekiwany związek między lekami odchudzającymi a niższymi wskaźnikami uzależnień pokazuje przede wszystkim, jak głęboko powiązane są metabolizm i mózg. Hormon stworzony do przekazywania sygnału „najadłem się" okazuje się uczestniczyć w działaniu obszarów mózgu decydujących o tym, kiedy coś sprawia przyjemność i czego chcemy więcej.

Dla przyszłego leczenia zarówno otyłości, jak i uzależnień może to mieć ogromne znaczenie. Firmy farmaceutyczne już pracują nad nowymi preparatami kombinowanymi, oddziałującymi jednocześnie na kilka układów hormonalnych. Być może w ten sposób powstanie generacja leków, które nie tylko pozwalają zrzucić kilogramy, ale też osłabiają wpływ alkoholu, nikotyny i innych substancji na codzienne życie.

Do tego czasu kluczowe są realistyczne oczekiwania. Leki GLP-1 zdają się nieco ściszać głośność układu nagrody. Nie zmieniają jednak z dnia na dzień czyjegoś otoczenia, kondycji psychicznej ani problemów społecznych. Osoba zmagająca się z uzależnieniem zawsze będzie potrzebować kompleksowego podejścia: pomocy medycznej, wsparcia bliskich i czasu na budowanie nowych nawyków.

Przewijanie do góry