Nowe dane genetyczne łączą częstość wypróżnień z witaminą B1
Międzynarodowy zespół badaczy przeanalizował dane ponad ćwierć miliona osób i odkrył wyraźną zależność między rytmem wypróżnień, genami a ilością spożywanej witaminy B1 (tiaminy). To odkrycie może wyjaśnić, dlaczego jedni ludzie nieustannie spieszą do toalety, a inni zmagają się z przewlekłymi zaparciami.
Zakrojone na szeroką skalę badanie nawyków jelitowych
Badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Gut objęło 268 606 dorosłych uczestników pochodzenia europejskiego i wschodnioazjatyckiego. Naukowcy zadali sobie jedno kluczowe pytanie: które różnice w DNA wiążą się z częstotliwością wypróżnień?
Rytm wypróżnień dość wiernie odzwierciedla tempo, w jakim pokarm przemieszcza się przez jelita. Zbyt wolna praca jelit sprzyja zaparciom i bólom brzucha, natomiast zbyt szybki pasaż może wywoływać biegunkę i wzdęcia. Przez długi czas pozostawało jednak tajemnicą, które biologiczne mechanizmy regulują to tempo.
Po przeskanowaniu całego genomu badacze zidentyfikowali 21 regionów DNA powiązanych z częstotliwością wypróżnień. Dziesięć z nich nigdy wcześniej nie łączono z funkcjonowaniem jelit.
Badanie dowodzi, że szybkość pracy jelit nie zależy wyłącznie od diety i stresu — jest też głęboko zapisana w naszym DNA.
Co geny mówią nam o jelitach?
Wiele zidentyfikowanych sygnałów genetycznych wpisuje się w już znane szlaki biologiczne w organizmie:
- Kwasy żółciowe — substancje wspomagające trawienie tłuszczów i wpływające na ruchliwość jelit;
- Sygnały nerwowe z udziałem acetylocholiny — chemiczne przekaźniki sterujące mięśniami jelitowymi;
- Regulacja skurczów mięśni — mechanizmy decydujące o sile i częstotliwości skurczów ścian jelita.
Procesy te od dawna stanowią cel terapii stosowanych w zaparciach i zespole jelita drażliwego. Nowym odkryciem jest to, że zmienność genetyczna w obrębie tych szlaków jest u niektórych ludzi znacznie bardziej wyraźna. Tłumaczy to, dlaczego standardowe porady — więcej błonnika, więcej wody, więcej ruchu — u jednych działają znakomicie, a u innych prawie wcale.
Witamina B1 pojawia się w nieoczekiwanym miejscu
Spośród wszystkich sygnałów genetycznych na pierwszy plan wysunęły się dwa geny: SLC35F3 i XPR1. Oba okazały się wskazywać na jedną konkretną substancję odżywczą — witaminę B1, czyli tiaminę.
Geny te uczestniczą w transporcie i aktywacji tiaminy w organizmie. Naukowcy zauważyli, że warianty tych genów zbiegają się z różnicami w częstości wypróżnień, co skłoniło ich do głębszego zbadania związku między witaminą B1 a pracą jelit.
Dodatkowa analiza z udziałem niemal 100 000 osób
W drugiej części badania naukowcy przeanalizowali dzienniczki żywieniowe 98 449 uczestników z UK Biobank — dużej brytyjskiej bazy danych zdrowotnych. Zapisano w nich dokładną średnią dzienną ilość spożywanej tiaminy przez każdą z osób.
Analiza ujawniła wyraźny wzorzec: osoby spożywające więcej witaminy B1 zgłaszały średnio częstsze wypróżnienia. Jednak siła tego efektu nie była jednakowa dla wszystkich — w znacznym stopniu zależała od indywidualnego profilu genetycznego danej osoby.
To właśnie połączenie genów i diety decyduje o tym, w jakim stopniu witamina B1 przyspiesza rytm wypróżnień.
Nie wszyscy reagują na witaminę B1 tak samo
Badacze opracowali złożony wynik genetyczny oparty na wariantach genów SLC35F3 i XPR1 oraz innych. Wynik ten wskazuje, jak bardzo dana osoba jest prawdopodobnie wrażliwa na tiaminę w kontekście ruchliwości jelit.
Wyniki przedstawiały się następująco:
Ciekawe artykuły:
| Profil genetyczny | Spożycie witaminy B1 | Przeciętny wpływ na wypróżnienia |
|---|---|---|
| Wysoka wrażliwość | Od niskiego do wysokiego | Wyraźnie częstsze wypróżnienia, krótszy czas pasażu jelitowego |
| Średnia wrażliwość | Od niskiego do wysokiego | Nieznaczny wzrost częstości, zauważalny, lecz ograniczony |
| Niska wrażliwość | Od niskiego do wysokiego | Prawie żadna różnica w częstotliwości wizyt w toalecie |
Innymi słowy: u niektórych osób witamina B1 może działać jak naturalny „pedał gazu" dla jelit, podczas gdy u innych nie wywiera niemal żadnego efektu. Geny częściowo decydują o tym, czy ten pedał jest w ogóle podłączony.
Co to oznacza dla osób z zespołem jelita drażliwego?
Zespół jelita drażliwego (ZJD, ang. IBS) często sprowadza się do zaburzeń tempa pracy jelit — działają zbyt wolno, zbyt szybko lub chaotycznie. Wielu pacjentów przez lata boryka się z kurczami brzucha, nieregularnymi wypróżnieniami i uporczywymi wzdęciami.
Nowe badanie pokazuje, że biologiczne podstawy „normalnego" rytmu wypróżnień pokrywają się z mechanizmami leżącymi u podłoża ZJD. Szlaki regulujące tempo jelit — kwasy żółciowe, sygnały nerwowe, a teraz również metabolizm tiaminy — wydają się u części chorych na ZJD działać w odmienny sposób.
Zrozumienie, które szlaki genetyczne regulują tempo pracy jelit, przybliża nas o krok do bardziej precyzyjnego leczenia ZJD i zaparć.
Badacze podkreślają, że ich praca nie przynosi jeszcze gotowych leków. Powstaje jednak swego rodzaju biologiczna mapa drogowa — wskazująca, które przełączniki wpływają na szybkość jelit i gdzie istniejące lub przyszłe terapie mogą najskuteczniej oddziaływać.
Czy należy teraz sięgnąć po suplementy witaminy B1?
Po takim odkryciu łatwo ulec pokusie i natychmiast kupić suplementy — jednak rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Badacze nie przeprowadzali eksperymentu, w którym uczestnicy otrzymywaliby dodatkową tiaminę i obserwowaliby zmiany w rytmie wypróżnień. Analizowali wyłącznie istniejące nawyki żywieniowe i dane genetyczne.
Kilka praktycznych kwestii warto mieć na uwadze:
- Niedobór tiaminy może prowadzić między innymi do zmęczenia, problemów neurologicznych, a potencjalnie także do spowolnionej pracy jelit.
- Prawidłowe spożycie zapewnia zazwyczaj zróżnicowana dieta bogata w pełnoziarniste produkty zbożowe, rośliny strączkowe, mięso lub jego roślinne zamienniki oraz orzechy.
- Wysokie dawki suplementów rzadko przynoszą dodatkowe korzyści zdrowym osobom, a przy przyjmowaniu leków lub w przypadku innych schorzeń mogą być ryzykowne.
Osoby z przewlekłymi zaparciami lub objawami ZJD powinny unikać samodzielnego eksperymentowania z wysokimi dawkami witamin i skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem. W przyszłości prosty test genetyczny może pozwolić ustalić, kto rzeczywiście skorzysta na ukierunkowanej modyfikacji spożycia tiaminy.
Czym dokładnie jest witamina B1 i w czym się znajduje?
Witamina B1, czyli tiamina, to rozpuszczalna w wodzie witamina z grupy B. Odgrywa istotną rolę w pozyskiwaniu energii z węglowodanów oraz w prawidłowym funkcjonowaniu nerwów i mięśni — w tym mięśni ścian jelit.
Do głównych źródeł witaminy B1 w diecie należą:
- pełnoziarniste pieczywo i inne produkty zbożowe z pełnego przemiału;
- ziemniaki;
- rośliny strączkowe, takie jak soczewica i fasola;
- wieprzowina i niektóre inne rodzaje mięsa;
- orzechy i nasiona.
Ponieważ tiamina jest rozpuszczalna w wodzie, część jej zawartości ulatnia się podczas gotowania — zwłaszcza gdy wylewamy dużą ilość wody po ugotowaniu. Gotowanie w małej ilości wody lub krótkie gotowanie na parze pomaga lepiej zachować witaminy.
Od wizyty w toalecie do spersonalizowanej diety
To, co na pierwszy rzut oka brzmi nieco zabawnie — badanie tego, jak często ludzie chodzą do toalety — doskonale wpisuje się w szerszy trend we współczesnej medycynie. Coraz więcej badań łączy ogromne zbiory danych genetycznych z konkretnymi, codziennymi nawykami i dolegliwościami.
Z czasem może to doprowadzić do powstawania zaleceń żywieniowych i terapeutycznych znacznie bardziej precyzyjnych niż obowiązujące dziś ogólne wytyczne. Osoba z profilem genetycznym silnie reagującym na tiaminę mogłaby na przykład otrzymać zupełnie inne porady dietetyczne przy zaparciach niż ktoś, u kogo ten szlak pozostaje praktycznie nieaktywny.
Na razie badanie przede wszystkim dowodzi, że nasze nawyki toaletowe są o wiele mniej przypadkowe, niż się wydaje. Tempo pracy jelit okazuje się wypadkową tego, co ląduje na naszym talerzu, i tego, co zapisane jest w naszym DNA — z witaminą B1 w zaskakującej roli kluczowego gracza.













