„The Elder Scrolls 6″ wydaje się bliżej niż kiedykolwiek: subtelna wskazówka dotycząca daty premiery

Lata oczekiwania od pierwszego zwiastuna

Czujny gracz natknął się na intrygujący wpis w profilu jednego z deweloperów Bethesdy. Ten jeden krótki fragment tekstu nic wprost nie mówi, ale sugeruje coś istotnego — że kolejna wielka odsłona Elder Scrolls może trafić na półki jeszcze przed 2030 rokiem, a być może nawet w drugiej połowie tej dekady.

The Elder Scrolls 6 zostało oficjalnie zapowiedziane w 2018 roku za pomocą ultrakrótkiego zwiastuna. Żadnego gameplayu, żadnych lokacji, żadnych postaci. Tylko logo na tle górskiego krajobrazu i zapewnienie: nowa część nadchodzi.

Potem zapadła ogłuszająca cisza. Żadnych nowych trailerów, żadnych dzienników deweloperskich, żadnych pokazów na targach. Bethesda jedynie od czasu do czasu przypominała, że gra jest w produkcji, ale najpierw musiała zrobić miejsce na inne projekty — między innymi na Starfielda.

Fani The Elder Scrolls czekają na zupełnie nowy rozdział głównej serii już od 2011 roku, kiedy ukazał się Skyrim.

W tym czasie Skyrim urósł do rangi ikony. Gra pojawiła się na niemal każdej wyobrażalnej platformie — od PC i konsol po Nintendo Switch, a nawet w wersjach VR. Jednak prawdziwy następca nigdy nie przyszedł, przez co każda drobna wskazówka dotycząca szóstej części natychmiast staje się viralem.

Profil na LinkedIn dostarcza nowej poszlaki

Najnowszy iskra dla tej gorączki pochodzi z nieoczekiwanego miejsca — z LinkedIn. Fan przeglądający profil programisty Bethesdy, Jeffreya Framptona, zauważył tam zaskakujący opis projektu.

W jego zestawieniu doświadczeń pojawia się „nieznany projekt", opisany następująco:

„Niezapowiedziany projekt zaplanowany na 202X."

Nie podano żadnego tytułu, gatunku ani platformy. Jednak sama kombinacja — Bethesda Game Studios, niezapowiedziany projekt i planowany termin w latach dwudziestych — natychmiast wywołała lawinę spekulacji. Dla wielu graczy to może być właśnie The Elder Scrolls 6.

Dlaczego fani sądzą, że chodzi o The Elder Scrolls 6?

Rozumowanie społeczności jest mniej więcej następujące:

  • Bethesda Game Studios pracuje już nad Starfieldem i The Elder Scrolls 6.
  • Starfield jest już wydany i otrzymuje jedynie aktualizacje oraz dodatki.
  • Duży, niezapowiedziany projekt na okres 202X brzmi jak nowy tytuł klasy AAA, nie jak małe rozszerzenie.
  • W harmonogramie Bethesdy The Elder Scrolls 6 jest najbardziej oczywistym kandydatem.

Oficjalnego potwierdzenia brak, ale timing wyjątkowo dobrze pokrywa się z wcześniejszymi, ostrożnymi wypowiedziami szefa Bethesdy Todda Howarda. Howard sygnalizował już, że The Elder Scrolls 6 przejdzie przez długi cykl produkcyjny.

„Przed 2030" daje fanom nową nadzieję

Zapis „202X" może wydawać się mglisto, ale wyznacza wyraźną granicę: projekt zaplanowany jest przed rokiem 2030. Dla społeczności, która od dawna obawia się, że doczeka siwizny zanim TES6 w ogóle się pojawi, to niczym oddech ulgi.

W dyskusjach na Reddicie i innych platformach pojawiają się już konkretne prognozy. Najczęściej wymieniane lata to 2027 i 2028. Część fanów uważa, że data po 2028 oznaczałaby poważne opóźnienia — spowodowane być może zmianą silnika, poziomem ambicji lub wewnętrznymi priorytetami studia.

Często powtarzana opinia wśród graczy: „Czekanie ponad dwadzieścia lat po 2011 roku na nową odsłonę tak wielkiej marki to po prostu absurd."

Mimo wszystko to nadal wróżenie z fusów. W branży gier daty premiery regularnie przesuwają się o całe lata, szczególnie przy projektach tak rozległych jak otwarto-światowe RPG pokroju The Elder Scrolls.

Ciekawe artykuły:

Bethesda milczy jak grób

Tymczasem studio praktycznie nic nie mówi o postępach prac. Na zewnątrz Bethesda koncentruje się głównie na:

  • dużych aktualizacjach i dodatkach do Starfielda;
  • długotrwałym wspieraniu The Elder Scrolls Online;
  • technicznych ulepszeniach istniejących tytułów na nowych konsolach i sprzęcie PC.

Oficjalne komunikaty dotyczące The Elder Scrolls 6 pozostają ogólnikowe: gra nadchodzi, ambicje są ogromne, to będzie „projekt długoterminowy". Konkretne szczegóły — lokacja, mechaniki rozgrywki, platformy — są starannie ukrywane.

Właśnie dlatego jeden mały wpis na LinkedIn nabiera takiego ciężaru. Przy braku trailerów i konferencji prasowych każdy najmniejszy szczegół staje się paliwem dla teorii.

Dlaczego The Elder Scrolls 6 niesie ze sobą tak ogromną presję

Oczekiwania wobec szóstej części są bezprecedensowe. Skyrim sprzedał się w dziesiątkach milionów egzemplarzy i jest przez wielu graczy uważany za jedną z najbardziej wpływowych gier RPG ostatnich dekad.

Sprawia to, że The Elder Scrolls 6 musi nie tylko być dobra — musi przekonać do siebie całe pokolenie graczy. W międzyczasie konkurencja w postaci The Witcher czy Baldur's Gate znacznie urosła w siłę, wyznaczając wysokie standardy w zakresie fabuły, systemów wyborów i budowania świata.

Poprzeczka jest więc ustawiona wyjątkowo wysoko. Fani oczekują:

  • jeszcze większego i bardziej wiarygodnego otwartego świata;
  • wyborów w questach i wątkach fabularnych, które naprawdę mają znaczenie;
  • nowoczesnej grafiki bez charakterystycznego dla Bethesdy nadmiaru błędów;
  • długotrwałego wsparcia w postaci rozszerzeń i łatek next-gen.

Każdy dodatkowy miesiąc produkcji jednocześnie podsyca dwa uczucia: frustrację z powodu czekania i nadzieję, że dzięki temu efekt końcowy będzie bardziej dopracowany i ambitny.

Na jakich platformach gra prawdopodobnie się pojawi?

Oficjalnych szczegółów brak, ale na podstawie wcześniejszych wypowiedzi i harmonogramu produkcji release na konsolach obecnej generacji wydaje się logiczny. Mowa tu o:

  • Xbox Series X i Series S
  • PC z nowoczesnym sprzętem
  • ewentualnym, przyszłym odświeżonym modelu Xboxa

Od czasu przejęcia Bethesdy przez Microsoft wielu analityków spodziewa się, że The Elder Scrolls 6 ukaże się ekskluzywnie na Xboksie i PC, trafiając do Game Passa już pierwszego dnia. Wersja na PlayStation wydaje się przez to mniej prawdopodobna, choć nic nie jest oficjalnie wykluczone, dopóki Bethesda sama nie zajmie jednoznacznego stanowiska.

Jak fani radzą sobie z oczekiwaniem

Nie wszyscy siedzą spokojnie i czekają. Społeczność od lat angażuje się w projekty fanowskie, mody i rozbudowane teorie na temat regionu, w którym rozegra się akcja gry.

Oto, jak gracze zabijają czas:

  • nowe przejścia przez Skyrim z setkami modów — od usprawnień graficznych po zupełnie nowe linie questów;
  • granie w The Elder Scrolls Online, by lepiej poznać lore i historię Tamriel;
  • długie analizy na forach poświęcone starym grafiką koncepcyjnym, fragmentom map i wyborom projektowym Bethesdy.

Dla wielu graczy The Elder Scrolls stał się swego rodzaju cyfrowym hobby, do którego wciąż wracają — a The Elder Scrolls 6 ma być ostatecznym nowym rozdziałem tej historii.

Co ta mała wskazówka oznacza, a czego nie gwarantuje

Wpis na LinkedIn o projekcie zaplanowanym na „202X" nie gwarantuje żadnej konkretnej daty premiery. Branża gier pełna jest niespodzianek: ambitne przesunięcia terminów i całkowite zmiany kursu wewnątrz studiów to na porządku dziennym.

Mimo to ta wskazówka daje coś namacalnego, w co można się wpatrywać. Nadaje kierunek oczekiwaniom: szansa, że gracze będą musieli czekać na The Elder Scrolls 6 aż do 2030 roku lub później, wydaje się teraz mniejsza. Fanowskie prognozy wskazujące na 2027 lub 2028 coraz lepiej wpisują się w typowy cykl produkcji gigantycznego RPG — szczególnie teraz, gdy Starfield jest już za nami i główne moce przerobowe studia mogą stopniowo przesuwać się w stronę nowej odsłony.

Dla graczy zastanawiających się, jak najlepiej się przygotować: kto chce odświeżyć znajomość lore i mechanik rozgrywki, może spokojnie wrócić do Skyrim lub The Elder Scrolls Online. To nie tylko uczyni oczekiwanie znośniejszym, ale sprawi też, że gdy Bethesda w końcu przerwie milczenie i oficjalnie odsłoni The Elder Scrolls 6, będziesz gotowy od razu zanurzyć się w tym świecie.

Przewijanie do góry