Pierwszy Film z Robotem Odnaleziony w Starym Kufrze

Zaginiony film z XIX wieku odzyskany po latach

Długo zaginiony film z końca XIX wieku, przedstawiający to, co uważa się za pierwszego robota w historii kina, został poddany restauracji po odnalezieniu go w starym kufku w stanie Michigan. To odkrycie zelektryzowało świat miłośników historii kina i fantastyki naukowej.

Zanim trafił do Narodowego Centrum Konserwacji Audiowizualnej Biblioteki Kongresu, film Gugusse i Automat — 45-sekundowe dzieło wyprodukowane w 1897 roku przez francuskiego pioniera kina Georgesa Mélièsa — istniał wyłącznie jako dziesięć niszczejących rolek taśmy nitratowej.

Historia odnalezienia: skrzynia z przeszłością

Rolki przez ostatnie dwie dekady przechowywał Bill McFarland, emerytowany nauczyciel z Grand Rapids w stanie Michigan. Spoczywały w kufku należącym niegdyś do jego pradziadka — wędrownego showmana, który na przełomie XIX i XX wieku objeżdżał wiejskie rejony zachodniej Pensylwanii, prezentując miejscowej ludności pierwsze ruchome obrazy.

McFarland przez lata bezskutecznie próbował przekazać filmy muzeom i sklepom z antykami. Większość odmówiła ich przyjęcia z powodu skrajnej łatwopalności taśmy nitratowej. Nie mógł też samodzielnie ich obejrzeć — materiał nie nadawał się do bezpiecznego wyświetlenia przez projektor. Kiedy po długich poszukiwaniach technik laboratoryjny zasugerował mu kontakt z Biblioteką Kongresu, McFarland wsiadł za kierownicę i osobiście przejechał niemal 1100 kilometrów, by dostarczyć rolki na miejsce.

Reakcja ekspertów

„W chwili, gdy nasze oczy spoczęły na tym pudełku z filmem, wiedzieliśmy, że mamy przed sobą coś wyjątkowego" — powiedział George Willeman, kierownik skarbca taśm nitratowych w Bibliotece Kongresu.

Żmudna praca konserwatorów

Stan rolek pozostawiał wiele do życzenia. Część była zardzewiała lub zdeformowana, inne pokruszyły się albo skleiły ze sobą. Bibliotekarze z ogromną cierpliwością rozdzielali poszczególne pasy taśmy i analizowali je klatka po klatce, aż w końcu udało im się potwierdzić tożsamość materiału jako zaginionego Gugusse i Automatu — dziś uznawanego za pierwsze filmowe przedstawienie czegoś, co można by nazwać robotem.

Ciekawe artykuły:

Technicy spędzili ponad tydzień na skanowaniu i cyfrowej stabilizacji materiału. Gugusse i Automat jest teraz dostępny online w rozdzielczości 4K. Samo odkrycie miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku, jednak oficjalny komunikat pojawił się dopiero niedawno.

Co przedstawia film?

Akcja rozgrywa się na tle malowanej dekoracji przedstawiającej warsztat wypełniony zegarami i mechanicznymi figurami. Film ukazuje magika — granego przez samego Mélièsa — który wchodzi w interakcję z mechanicznym humanoidem o imieniu Pierrot Automate, stojącym na postumencie ozdobionym czarną gwiazdą. To ujęcie w jednym planie trwa zaledwie 45 sekund, a mimo to zdołało odmienić historię kina.

Samo dzieło było od dawna znane z opisów wśród miłośników fantastyki naukowej, jednak nikt go nie oglądał — aż do teraz. Film uważany jest za pierwsze w historii kina przedstawienie robota.

Kim był Georges Méliès?

Méliès zaczynał jako sceniczny iluzjonista. Z kinem zetknął się po raz pierwszy w Paryżu w 1895 roku, oglądając wczesne filmy braci Lumière — w czasach, gdy sama idea ruchomych obrazów była jeszcze czymś zupełnie nowym. Niedługo potem zbudował własną kamerę i szklane studio, w którym zaczął eksperymentować z możliwościami nowego medium.

Odkrył, że zatrzymanie i ponowne uruchomienie kamery pozwala uzyskać zaskakujące efekty wizualne. Tak narodziły się techniki takie jak podwójna ekspozycja, czarne tła czy wymuszona perspektywa, które na stałe wpisały się w język wczesnego kina. Jego filmy pełne były postaci pojawiających się, znikających i przeobrażających w mgnieniu oka. Najbardziej znane dzieło Mélièsa, Podróż na Księżyc, zawiera ikoniczną scenę rakiety lądującej w oku Księżyca.

Dziedzictwo filmowe Mélièsa i losy odkrytej kopii

Szacuje się, że do dziś zachowało się około 300 filmów Mélièsa — ocalały częściowo dlatego, że kopie nadal krążyły po świecie, nawet gdy oryginały przepadły. Biblioteka Kongresu posiada około 60 z nich. Egzemplarz przekazany przez McFarlanda to duplikat co najmniej trzeciej generacji, odległy od oryginału o kilka kroków — i mimo to bezcenny.

Przewijanie do góry