18-latek stracił oko, fotografując demonstrację w centrum Los Angeles
Student fotografii stracił prawe oko po tym, jak został trafiony przez pocisk wystrzelony rzekomo przez agenta Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) podczas protestu „No Kings" w Los Angeles w marcu tego roku.
Kim jest Tucker Collins i co wydarzyło się 28 marca?
Tucker Collins, 18-letni student pierwszego roku Uniwersytetu Południowej Kalifornii (USC), fotografował demonstrantów w centrum Los Angeles po południu 28 marca. Według oświadczenia jego prawnika, V. Jamesa DeSimone'a, Collins dokumentował konfrontację między protestującymi a federalnymi agentami, gdy trafił go pocisk nieśmiercionośny.
Nagranie opublikowane przez DeSimone'a w mediach społecznościowych pokazuje Collinsa robiącego zdjęcia demonstrantom przed federalnym budynkiem. Chwilę później młody mężczyzna nagle upada na kolana. Na materiale nakręconym przez przechodnia w pobliżu Metropolitalnego Centrum Detencyjnego widać Collinsa w czerwonej koszulce i dżinsach — stoi za linią ogrodzenia oddzielającą protestujących od służb porządkowych, z aparatem uniesionym do oka, po czym wali się na ziemię.
Operacja nie uratowała wzroku — oko zostało usunięte
Według mecenasa DeSimone'a pocisk kontroli tłumu uderzył Collinsa w prawe oko, łamiąc kości oczodołu. Studenta przewieziono do szpitala, gdzie przez dwie i pół godziny lekarze walczyli o uratowanie oka. Obrażenia okazały się jednak zbyt rozległe — oko musiało zostać chirurgicznie usunięte.
„Widzieliśmy już inne przypadki, w których służby porządkowe stosowały przemoc wobec prasy" — powiedział DeSimone. „Zamiast celować w osoby rzucające przedmiotami w tłum, zaatakowały kogoś, kto dokumentował i fotografował demonstrację."
Pozew federalny w imieniu poszkodowanego fotografa
DeSimone zamierza złożyć federalny pozew o naruszenie praw obywatelskich w imieniu Collinsa. Zarzuty dotyczą rażącego lekceważenia praw studenta wynikających z przepisów federalnych i stanowych. Kancelaria prawna reprezentuje już co najmniej 15 osób, które rzekomo zostały ranne w wyniku działań federalnych lub lokalnych agentów podczas protestów od ubiegłego czerwca.
Ciekawe artykuły:
Prawnik wskazuje, że widział inne sprawy, w których członkowie prasy lub osoby fotografujące wydarzenia były celowo atakowane przez funkcjonariuszy podczas demonstracji.
Sądowe zakazy stosowania pocisków — przepisy, które miały chronić protestujących
Do incydentu doszło w kontekście wcześniejszych orzeczeń federalnych sądów, które wydały tymczasowe zakazy nakazujące agentom Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Służby Imigracyjnej i Celnej powstrzymanie się od używania gazu łzawiącego, amunicji pieprzowej i innych środków nieśmiercionośnych wobec protestujących. Zakazy obejmują również nakaz niecelowania w głowę, szyję ani tułów, chyba że użycie siły śmiertelnej jest uzasadnione.
Collins chce kontynuować fotografię mimo utraty oka
Utrata oka drastycznie wpłynęła na zdolność Collinsa do pracy w dziedzinie wizualnej. Mimo to student deklaruje, że zamierza kontynuować swoją pasję fotograficzną.
„Chce iść naprzód i kontynuować swoją pracę" — powiedział DeSimone. „Ale kiedy z nim rozmawiam, widzę, że bardzo się zmaga z tą sytuacją."
Stanowisko DHS: ostrzeżenia i minimalna siła
W swoim oświadczeniu DHS podał, że przed federalnym budynkiem Roybal, sąsiadującym z Metropolitalnym Centrum Detencyjnym, zebrał się tłum. Agencja opisuje część uczestników jako uczestników zamieszek, którzy mieli rzucać kamieniami, butelkami i kawałkami betonu w federalnych funkcjonariuszy. Departament zaznaczył, że środki kontroli tłumu zostały zastosowane dopiero po siedmiokrotnym wydaniu ostrzeżeń.
„Nasi funkcjonariusze działali zgodnie ze swoim szkoleniem i użyli minimalnej niezbędnej siły, aby chronić siebie, opinię publiczną i mienie federalne" — czytamy w oświadczeniu DHS.













