Przełom w leczeniu raka głowy i szyi: nowe podejście czyni „niewidoczne” guzy HPV podatnymi na terapię

Rak głowy i szyi związany z HPV rośnie w siłę, ale słabo odpowiada na leczenie

Onkolodzy coraz częściej obserwują guzy gardła, języka i jamy ustnej powiązane z wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV). W Stanach Zjednoczonych specjaliści mówią wręcz o liczbach zbliżonych do epidemii. W Europie ten typ nowotworu również wyraźnie przybywa — szczególnie u stosunkowo młodych dorosłych.

Guzy HPV-pozytywne zachowują się wyjątkowo podstępnie. Na ich powierzchni często brakuje cząsteczek MHC-I (główny układ zgodności tkankowej klasy I) — swoistych „flagetek alarmowych", które informują komórki odpornościowe o zagrożeniu. Bez tych znaczników układ immunologiczny praktycznie nie rozpoznaje, że coś złego się dzieje.

W efekcie dwa kluczowe typy komórek odpornościowych pozostają w dużej mierze uśpione:

  • Limfocyty T CD8+ — precyzyjni „snajperzy" niszczący nieprawidłowe komórki;
  • Komórki NK (natural killer) — komórki zabijające zakażone lub zmienione komórki bez zbędnych ceregieli.

Immunoterapia z zastosowaniem tak zwanych inhibitorów punktów kontrolnych, takich jak przeciwciała anty-PD-1, działa tylko wtedy, gdy limfocyty T faktycznie widzą swój cel. W przypadku ukrywających się guzów HPV leczenie to bardzo często nie przynosi żadnego efektu.

HPV-pozytywne nowotwory głowy i szyi potrafią dosłownie uczynić się niewidzialnymi dla układu odpornościowego — nawet nowoczesna immunoterapia nie jest wtedy w stanie ich dosięgnąć.

W jaki sposób HPV oszukuje układ odpornościowy

Zespół badaczy z Henry Ford Health i Michigan State University dokładnie przeanalizował mechanizm tego kamuflażu. W eksperymentach opublikowanych na łamach Proceedings of the National Academy of Sciences naukowcy wskazali kluczowego gracza: białko MARCHF8.

HPV steruje tym białkiem w taki sposób, że usuwa ono cząsteczki MHC-I z powierzchni komórek nowotworowych. To trochę jak wykręcenie wszystkich alarmów z budynku, zanim wybuchnie pożar. Bez tych sygnałów limfocyty T i komórki NK nie podejmują działania, a guz spokojnie rośnie dalej.

Gdy badacze genetycznie wyłączyli MARCHF8 w mysich modelach HPV-pozytywnego raka głowy i szyi, wydarzyło się coś zaskakującego. Na powierzchni komórek nowotworowych ponownie pojawiła się wysoka ilość MHC-I. Nagle limfocyty T dostrzegły guz i masowo ruszyły do ataku.

Wyłączenie MARCHF8 przekształciło trudne do leczenia „zimne" guzy w „gorące" — wypełnione aktywnymi komórkami odpornościowymi gotowymi do walki z rakiem.

Od guza opornego do wrażliwego — co działo się u myszy

W doświadczeniach wykorzystano myszy z HPV-pozytywnymi guzami, które przestały reagować na standardową immunoterapię anty-PD-1. W normalnych warunkach nowotwory te rosły pomimo leczenia.

Po zablokowaniu MARCHF8 badacze zaobserwowali między innymi:

  • wyraźny wzrost liczby limfocytów T CD8+ w guzie i jego otoczeniu;
  • zwiększoną obecność komórek NK i makrofagów w tkance nowotworowej;
  • spadek liczby hamujących komórek immunologicznych, które wcześniej tłumiły odpowiedź odpornościową;
  • znacznie wyższą aktywność cytotoksyczną — czyli realne niszczenie komórek rakowych.

U części myszy guz zniknął całkowicie. U innych jego wzrost wyraźnie wyhamował. Szczególnie istotne było to, że reakcja ta zachodziła właśnie w guzach, które wcześniej były oporne na immunoterapię.

Połączenie z istniejącą immunoterapią wzmacnia efekt

Zespół przetestował również kombinację wyłączenia MARCHF8 z podaniem leku anty-PD-1. W tym scenariuszu troje z dziewięciu myszy uzyskało długotrwałe przeżycie bez nowotworu. Brzmi to jak niewielka liczba, ale w przypadku tak skrajnie opornych nowotworów jest to wynik uznawany za bardzo znaczący.

Ciekawe artykuły:

Według badaczy blokowanie MARCHF8 zmienia całą dynamikę środowiska guza. Komórki odpornościowe przestają być hamowane, a zaczynają być aktywowane. Inhibitor punktu kontrolnego otrzymuje wtedy wyraźny cel, na który może działać.

Sytuacja MHC-I na komórkach nowotworowych Aktywność limfocytów T Efekt anty-PD-1
Bez interwencji Niska lub praktycznie zerowa Słaba Ograniczony lub żaden
MARCHF8 zablokowane Wysoka Bardzo aktywna Znacznie silniejszy efekt

W kierunku leku hamującego MARCHF8

Wyniki pochodzą z modeli zwierzęcych i badań laboratoryjnych, ale wyraźnie wskazują kierunek dalszych prac. Kolejnym krokiem dla zespołu jest opracowanie substancji, która czasowo wyłącza lub tłumi MARCHF8 u ludzi.

Koncepcja zakłada połączenie takiego inhibitora z istniejącą immunoterapią:

  • Inhibitor MARCHF8 — aby guz stał się ponownie rozpoznawalny dla układu odpornościowego;
  • Lek anty-PD-1 lub podobne środki — aby maksymalnie aktywować limfocyty T;
  • ewentualne uzupełnienie o radioterapię lub chemioterapię, zależnie od stadium choroby.

Dla pacjentów z przerzutowym lub nawracającym HPV-pozytywnym rakiem głowy i szyi, u których operacja ani napromieniowanie nie wchodzą już w grę, taka kombinacja może w przyszłości oznaczać różnicę między szybkim pogorszeniem stanu zdrowia a latami dodatkowego życia.

Celowany inhibitor MARCHF8 dałby układowi odpornościowemu niejako drugą szansę — guz znów stałby się widoczny i dostępny dla już istniejących terapii.

Co to oznacza dla pacjentów już teraz?

Choć wyniki wzbudzają duże zainteresowanie w świecie onkologii, minie jeszcze sporo czasu, zanim pacjenci otrzymają inhibitor MARCHF8 w szpitalu. Najpierw konieczne są między innymi:

  • dalsze testy bezpieczeństwa na zwierzętach;
  • opracowanie cząsteczki niezawodnie blokującej MARCHF8 u ludzi;
  • badania fazy 1 i 2 w celu ustalenia dawkowania i profilu działań niepożądanych.

Do tego czasu standardowe leczenie nadal obejmuje połączenie chirurgii, radioterapii, chemioterapii i immunoterapii. Rośnie jednak zainteresowanie precyzyjną diagnostyką molekularną — im lepiej lekarze rozumieją, jakie szlaki komórkowe guz wykorzystuje do ukrywania się, tym celniej będą mogli w przyszłości dobierać terapie.

HPV, szczepienia i profilaktyka

Rak głowy i szyi związany z HPV niemal zawsze wiąże się z zakażeniem wysokoonkogennymi typami wirusa. W Polsce szczepienie przeciwko HPV jest dostępne i stopniowo obejmuje kolejne grupy wiekowe. Taka profilaktyka zmniejsza ryzyko nie tylko raka szyjki macicy, ale również niektórych postaci raka odbytu i nowotworów głowy oraz szyi.

U dorosłych, którzy już są zakażeni, szczepionka nie wyleczy istniejącego guza. Mimo to profilaktyka pozostaje sensowna, ponieważ zapobiega nowym zakażeniom i dodatkowym zmianom. W połączeniu z rzuceniem palenia, ograniczeniem alkoholu i regularną kontrolą przy niepokojących objawach całkowite ryzyko znacznie maleje.

Immunoterapia oraz „gorące" i „zimne" guzy — krótkie wyjaśnienie

Immunoterapia w onkologii polega na pobudzeniu lub odblokowaniu własnego układu odpornościowego pacjenta. Inhibitory punktów kontrolnych, takie jak anty-PD-1, zdejmują hamulec z limfocytów T, dzięki czemu reagują one silniej. Działa to dobrze wyłącznie w przypadku tak zwanych „gorących" guzów — miejsc, w których już obecne są komórki odpornościowe częściowo rozpoznające nowotwór.

„Zimne" guzy zawierają mało aktywnych komórek odpornościowych lub nie posiadają sygnałów rozpoznawczych, takich jak cząsteczki MHC-I. W tej grupie immunoterapia bardzo często zawodzi. Podejście oparte na MARCHF8 celuje dokładnie w ten problem: naukowcy starają się „ogrzać" zimny guz, by istniejące leki mogły wreszcie zadziałać.

Dla innych typów nowotworów ukrywających się w podobny sposób — takich jak niektóre raki płuca czy jelita grubego — ta sama zasada może w przyszłości również otworzyć nowe możliwości terapeutyczne. Jeśli lekarze poznają białka odpowiedzialne za usuwanie sygnałów alarmowych, będą mogli opracować dla nich celowane inhibitory i objąć immunoterapią znacznie szerszą grupę chorych.

Przewijanie do góry