Val Kilmer ukończy swoją rolę filmową dzięki technologii AI

Cyfrowa wersja Val Kilmera pojawi się na ekranie rok po jego śmierci

Rok po odejściu Val Kilmera jego cyfrowa podobizna ma zostać wykorzystana w niezależnym filmie zatytułowanym As Deep as the Grave. To przedsięwzięcie wzbudza ogromne zainteresowanie zarówno wśród fanów aktora, jak i obserwatorów branży filmowej.

Jak do tego doszło? Historia projektu

Wytwórnia First Line Films ujawniła, że Kilmer jeszcze za życia wyraził zgodę na udział w tym projekcie, jednak pogarszający się stan zdrowia uniemożliwił mu zagranie roli. Spuścizna aktora zatwierdziła stworzenie jego cyfrowej podobizny, a rodzina zostanie za to odpowiednio wynagrodzono.

Córka aktora, Mercedes Kilmer, podkreśla, że ta rola miała dla ojca głęboko osobiste znaczenie. „Zawsze patrzył na nowe technologie z optymizmem, widząc w nich narzędzie poszerzające możliwości opowiadania historii" — napisała w oficjalnym oświadczeniu. „Ten duch jest czymś, co wszyscy czcimy poprzez ten konkretny film, którego był nieodłączną częścią."

Burzliwa historia zdrowotna aktora

Val Kilmer odszedł w ubiegłym roku w wieku 65 lat z powodu zapalenia płuc. Wcześniej, w 2014 roku, zdiagnozowano u niego raka gardła — choroba wymagała dwóch tracheotomii i pozbawiła go naturalnego głosu.

Jeszcze za życia aktor współpracował z firmą zajmującą się sztuczną inteligencją, aby odtworzyć swój głos w formie cyfrowej. Technologia ta została również zastosowana podczas jego ostatniego ekranowego występu w filmie Top Gun: Maverick.

AI w kinie — to nie pierwszy taki przypadek

Wykorzystanie sztucznej inteligencji do „wskrzeszania" aktorów na ekranie nie jest nowością w Hollywood. Nieżyjący aktor Ian Holm, znany z serii Obcy, został przywrócony na ekran za pomocą tej technologii w filmie Obcy: Romulus z 2024 roku. W tym samym roku Tom Hanks i Robin Wright zostali cyfrowo odmłodzeni w filmie Here Roberta Zemeckisa.

Ciekawe artykuły:

Temat AI budzi coraz większe kontrowersje w środowisku filmowym. Firma Xicoia stworzyła nawet w pełni syntetyczną postać o imieniu „Tilly Norwood" i opublikowała teledysk z jej udziałem, co wywołało gorącą debatę na temat granic tej technologii.

Co mówią przepisy? Stanowisko związku aktorów

Związek zawodowy aktorów SAG-AFTRA krytykuje tworzenie w pełni syntetycznych wykonawców, jednak dopuszcza inne zastosowania sztucznej inteligencji pod ściśle określonymi warunkami. Przepisy wymagają zgody aktora na stworzenie jego cyfrowej repliki. Jak stanowią zasady związku: „Zgoda nieuzyskana przed śmiercią musi zostać pozyskana od upoważnionego przedstawiciela lub samego związku."

Reżyser i scenarzysta Coerte Voorhees oraz producent John Voorhees zapewniają, że ich projekt ma służyć jako wzorzec etycznego podejścia do tematu. „Wierzymy, że pokazujemy, jak robić to właściwie i z zachowaniem etyki, szczególnie w przypadku współpracy z majątkiem i rodziną zmarłego aktora" — stwierdzili.

O czym opowiada film i kto w nim zagra?

Produkcja, pierwotnie nosząca tytuł Canyon of the Dead, została nakręcona kilka lat temu, lecz utknęła na etapie postprodukcji. Fabuła opiera się na autentycznej działalności archeologów Ann i Earla Morrisów w Arizonie.

Cyfrowa wersja Kilmera wcieli się w postać Ojca Fintana — katolickiego księdza i duchowego przywódcy rdzennych Amerykanów. W obsadzie znaleźli się również Abigail Lawrie, Tom Felton, Wes Studi oraz Abigail Breslin.

Reżyser Voorhees zaznacza, że Kilmer — który uważał się częściowo za potomka rdzennych Amerykanów — był szczerze zafascynowany tą rolą już od lat. „Bardzo niefortunne było to, że jego ówczesny stan zdrowia uniemożliwił mu zagranie roli, która przemawiała do niego zarówno duchowo, jak i kulturowo" — powiedział. Twórcy aktywnie poszukują dystrybutora, planując premierę jeszcze w tym roku.

Przewijanie do góry