Rząd Wielkiej Brytanii wycofuje się z kontrowersyjnych reform prawa autorskiego
Brytyjski rząd zdecydował się odejść od proponowanych zmian w prawie autorskim, które umożliwiłyby firmom zajmującym się sztuczną inteligencją korzystanie z chronionych materiałów bez zgody ich twórców. To znaczący zwrot po fali sprzeciwu ze strony środowisk kreatywnych.
Model opt-out odrzucony — twórcy odetchnęli z ulgą
Ministrowie oficjalnie potwierdzili, że model opt-out „nie jest już preferowanym kierunkiem działania rządu". Poprzednie założenia wymagały od posiadaczy praw aktywnego wykluczania swoich dzieł z zasobów treningowych AI — rozwiązanie, które wywołało powszechne oburzenie.
Przeciwko tym planom wystąpiły organizacje fotograficzne, a także czołowe postaci brytyjskiej kultury — Sir Elton John i Sir Paul McCartney — którzy wprost nazwali proponowane przepisy „legalizacją kradzieży".
Sekretarz ds. technologii: „Wysłuchaliśmy głosów twórców"
Sekretarz ds. technologii Liz Kendall podkreśliła, że rząd przeprowadził szerokie konsultacje z twórcami, firmami AI, związkami zawodowymi, środowiskami akademickimi i organizacjami branżowymi.
„Wysłuchaliśmy. Zaangażowaliśmy się w intensywny dialog z twórcami, firmami AI, organizacjami branżowymi, związkami, naukowcami i podmiotami wdrażającymi AI. Ten dialog ukształtował nasze podejście. Dlatego możemy dziś potwierdzić, że rząd nie ma już preferowanej opcji" — oświadczyła Kendall.
Niepokój pozostaje — furtka dla branży AI wciąż otwarta?
Choć decyzja jest odbierana jako sukces twórców, środowiska kreatywne nie składają broni całkowicie. W grze pozostaje bowiem możliwe „zwolnienie na potrzeby nauki i badań", które — zdaniem krytyków — mogłoby pozwolić twórcom AI na trenowanie systemów na chronionych materiałach przed ewentualnym zawarciem umów licencyjnych.
Ciekawe artykuły:
Owen Meredith z News Media Association wezwał rząd do odrzucenia wszelkich rozwiązań tego typu, zwłaszcza tych powiązanych z badaniami lub zastosowaniem komercyjnym.
„Puszka Pandory wciąż nie jest zamknięta"
Ed Newton-Rex, dyrektor generalny organizacji Fairly Trained, skomentował sytuację bez ogródek: „Porzucenie przez rząd skrajnie niepopularnej »preferowanej opcji« to bez wątpienia dobra wiadomość. Ale rząd nadal wprost rozważa osłabienie prawa autorskiego z korzyścią dla firm AI. Praktycznie wszystko jest wciąż na stole, łącznie z modelem opt-out. To jedynie odkładanie problemu na później."
Balansowanie między kreatywnością a innowacją
Rząd zaznaczył, że stara się godzić ze sobą konkurujące interesy. Z jednej strony sektor kreatywny jest uznawany za „wiodący światowy atut narodowy", z drugiej — branża AI dynamicznie się rozwija i wywiera rosnącą presję regulacyjną.
Kendall zapewniła, że żadne reformy nie zostaną wdrożone, dopóki rząd nie nabierze pewności, że „spełnią one cele gospodarcze i będą służyć obywatelom Wielkiej Brytanii".
Co dalej? Znakowanie treści i walka z deepfake'ami
Kolejne planowane kroki obejmują prace nad systemem oznaczania treści generowanych przez AI, usprawnienie mechanizmów licencjonowania oraz przeciwdziałanie zagrożeniom związanym z deepfake'ami. Na razie jednak szersze ramy regulujące dostęp firm AI do chronionych materiałów pozostają nierozstrzygnięte.













