Rodzina Disfarmera kończy spór prawny z muzeum
Krewni ekscentrycznego fotografa Mike'a Disfarmera doszli do porozumienia w sporze o prawa autorskie dotyczącym tysięcy jego fotografii oraz szklanych negatywów płytowych. To przełomowy moment w wieloletniej batalii o spuściznę jednego z najbardziej oryginalnych twórców w historii amerykańskiej fotografii.
Warunki ugody pozostają tajemnicą
Szczegóły porozumienia zawartego między Fredem Stewartem, prapratajenkiem Disfarmera, a Muzeum Sztuk Pięknych w Arkansas są poufne. Muzeum przechowuje znaczną część zachowanych negatywów fotografa.
„Muzeum Sztuk Pięknych w Arkansas i rodzina Disfarmerów osiągnęli wzajemne porozumienie" — oświadczył Stewart. „Spotkałem kilku przedstawicieli AMOFA i znalazłem ich bardzo miłymi i profesjonalnymi ludźmi."
Choć konkretne warunki nie zostały ujawnione publicznie, ugoda wydaje się pozostawiać spadkobiercom prawa autorskie oraz około 3000 szklanych negatywów płytowych, a wraz z nimi setki pośmiertnych odbitek wykonanych na ich podstawie.
Pierwsza autoryzowana wystawa prac fotografa
25 lutego otwarto pierwszą wystawę prac Disfarmera zatwierdzoną przez rodzinę. Ekspozycja zatytułowana „Disfarmer: The Homecoming" prezentuje dziewięć odbitek i będzie dostępna w rotundzie Kapitolu Stanu Arkansas aż do końca maja.
Stewart złożył pozew przeciwko fundacji muzeum w 2024 roku, zarzucając jej nielegalne czerpanie zysków z tysięcy fotografii i szklanych negatywów, które zostały przekazane instytucji w połowie lat 70. XX wieku.
Kim był Mike Disfarmer?
Disfarmer zmarł w 1959 roku, jednak jego portrety mieszkańców wiejskiego Arkansas zostały odkryte na nowo przez świat fotografii artystycznej w latach 70. Od tamtej pory jego wizerunki zwykłych ludzi stały się symbolem małomiasteczkowej Ameryki epoki Wielkiego Kryzysu i II wojny światowej.
Ciekawe artykuły:
Pracując głównie w technice czarno-białej, fotograf uwieczniał swoich sąsiadów w miasteczku Heber Springs. Mniej więcej od 1914 roku portretował miejscowych mieszkańców, którzy płacili za zdjęcia już od 25 centów. Jego modele stali zazwyczaj sztywno w surowym otoczeniu studia, patrząc w obiektyw z kamiennym wyrazem twarzy. Ta oszczędna prostota często bywa porównywana z nastrojem słynnego obrazu Amerykańskie gotyk Granta Wooda.
Tajemnicza tożsamość fotografa
Sam Disfarmer pozostaje postacią owianą pewną tajemnicą. Urodził się jako Mike Meyer w Indianie, a w 1939 roku legalnie zmienił nazwisko na Disfarmer. Według dokumentów złożonych przez prawników fundacji, uważał, że „Meyer" oznacza po niemiecku „farmer", i przyjął nazwisko „Disfarmer", które interpretował jako „nie-farmer".
Podobno twierdził też, że w wieku trzech lat tornado wrzuciło go do domu pewnego małżeństwa o nazwisku Meyer. Disfarmer przeprowadził się do Heber Springs, nigdy się nie ożenił i mieszkał samotnie w swoim studiu fotograficznym. Powszechnie uchodził za ekscentryka.
Losy szklanych negatywów po śmierci fotografa
Gdy Disfarmer odszedł w wieku 75 lat, pozostawił po sobie tysiące szklanych negatywów płytowych oraz konto bankowe z saldem wynoszącym 18 148,80 dolarów, które podzielono między rodzeństwo lub ich spadkobierców. Według dokumentów sądowych fundacji muzeum, rodzina w tamtym czasie nie wykazała większego zainteresowania negatywami. Zostały one sprzedane na licytacji spadkowej za 5 dolarów byłemu burmistrzowi Heber Springs, Joemu Allbrightowi.
W 1973 roku Allbright odsprzedał kolekcję Peterowi Millerowi, redaktorowi „Arkansas Sun". Miller przyznał w wywiadzie z 2021 roku, że nabył około 6000 szklanych negatywów płytowych. Znaczna część płyt przez ponad dekadę przechowywana była w garażu Allbrighta, gdzie bakterie zaczęły niszczyć żelatynową emulsję zwierzęcą użytą w negatywach.
Żmudne dzieło ratowania bezcennych negatywów
Miller udał się do siedziby Kodaka w Rochester w stanie Nowy Jork, żeby nauczyć się, jak ocalić pozostałe płyty. Ich restauracja okazała się mozolnym procesem trwającym kilka lat. W 1976 roku Miller przekazał negatywy podmiotowi znemu jako The Group Inc., który następnie ofiarował je Arkansas Arts Center — placówce dziś funkcjonującej pod nazwą Arkansas Museum of Fine Arts.













